Nieduże zakupy z Rossmanna i Hebe


Nie poszalałam na tegorocznej promocji w Rossmannie z dwóch względów : Nic nie potrzebowałam, a po drugie nie mam cierpliwości do walki o ociapany tusz do rzęs czy najciemniejszy odkład podkładu. Kupiłam w Rossmanie tylko cztery rzeczy, w tym jedną na promocji -49%. 

 
(przepraszam za utratę ostrości na lakierze i kremie CC
nie zauważyłam na aparacie.)
W Rossmannie kupiłam tusz do rzęs z Bell. Po raz pierwszy. Bez wczytywania się w opinie. Byłam ciekawa. Nie wypowiem się na razie na jego temat ponieważ go jeszcze nie używałam. Ogromny plus na pewno za to, że są one pakowane w pudełeczka kartonowe! (Cena regularna: bodajże 18zł) 
Drugą rzeczą, którą kupiłam był balsam do ciała z Isany. Wąchałyście go? Pachnie obłędnie! Jak malinowa mamba! Do tego jest w on w buteleczce z dozownikiem! Niedługo coś więcej o nim się pojawi, jak na razie cieszę się jego pięknym, malinowym zapachem. (Cena regularna 10 zł) 
Trzecią rzeczą jest mój ulubiony żel peelingujący do twarzy z Ziaji. Produkt dobrze znany. (Cena regularna niecałe 10 zł.)
Ostatnią rzeczą jest lakier do włosów z Isany. Swego czasu używałam lakierów z Nivei i Welli, ale z pewnej przyczyny zrezygnowałam z tych firm. Spróbowałam lakieru, który kosztował grosze i go bardzo polubiłam. Nie jest to lakier, który utrwali ślubną fryzurę, ale jak dla mnie, na co dzień, do delikatnego utrzymania włosów w ładzie i składzie jest świetny. (Cena regularna to 6/7zł.)
W Hebe złapałam się na promocji 1+1. I pierwszą rzeczą jaka mi wpadła do koszyka był krem CC z Gosh. Nic mnie tak do niego nie zachęciło jak idealny odcień! Później fakt, że potrzebowałam czegoś bardzo lekkiego na wiosnę, a ten podkład wydał mi się idealny. (Cena regularna to 55 zł.) Drugą rzeczą jest korektor rozświetlający z Bell. Nie mam zbyt dużych problemów z okolicą oczu, na szczęście! Także nie potrzebowałam produktu mocno kryjącego, a właśnie delikatnie rozświetlającego i wydaje mi się jak na razie, że korektor ten spełnia swoją rolę całkiem przyzwoicie. (Cena regularna to bodajże 11zł)

a co Ty kupiłaś na ostatnich promocjach w Hebe i Rossmannie? :) 

Komentarze

  1. Ten balsam z isany z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na promocji w rossmannie
    kupiłam tylko 3 lakiery.
    Ale patrzac na twoje zakupy
    dostrzegłam coś znajomego.
    Tonik z ziaji.
    Był świetny! Ale niestety po
    2 miesiącach zaczęły mi wyskakiwać
    po nim czerwone plamy, jakby uczulenie.

    http://powiazanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tego żelu peelingującego Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała kolorówka powinna być pakowana w kartoniki, może ludzie przestali by wszystkim się mazać! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio wpadłam tylko po farbę do włosów. Też nie mam siły i cierpliwości do łapania wymacanych kosmetyków z tych - 49 %

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tuszu :)Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Łasiłam się na ten malinowy balsam, skusił mnie oczywiście jego zapach! Ale miałam jednak pewne wątpliwości, czy będzie odpowiednio nawilżał. Chyba po niego wrócę...
    Zapraszam do mnie,
    http://rosegoldplace.blogspot.com



    OdpowiedzUsuń
  8. Super post, świetnie napisane!

    Zapraszam również do mnie kochana ;*

    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty