Oillan, Multi-lipidowy krem do twarzy.

Co prawda za oknem bliżej do wiosny czy jesieni niż do srogiej zimy, ale mimo to w końcu zebrałam się za post kosmetyczny. Post, który miał się pojawić w połowie zużywania pierwszego opakowania kremu, a na dzień dzisiejszy kończę już drugie opakowanie. Potwierdzi to jedynie fakt, że w końcu spotkałam na swojej drodze cudo. Cudo godne uwagi. Na listopadowym spotkaniu (zbieram się za notkę już pół roku , ale chyba się nie zabiorę...) jednym z prezentów były kosmetyki pielęgnacyjne od firmy Oillan. Leżały dzielnie w szafce, czekając na swoje 5 minut, dopóki nie powykańczam wszystkich otwartych kremów, żeli do mycia twarzy itd. Dodam, że nie miałam wcześniej styczności z kosmetykami tej firmy, także nie wiedziałam czego się spodziewać. W grudniu moja skóra postanowiła się zbuntować. Sama nie wiem czemu. Nie zmieniłam w swojej rutynie makijażowej/demakijażowej nic. A z dnia na dzień było tylko gorzej. Zaczęło się od suchych skórek w okolicach nosa, później skórek na kościach policzkowych, a skończyło się na suchych skórkach na powiekach (co było najbardziej uciążliwe). Traktowałam je różnymi kremami, nawet na powieki nakładałam, ale po kilku sekundach musiałam je ściągać, bo piekło. Wtedy już pozostało mi rozpoczęcie i spróbowanie kremu Oillan. Nałożyłam dość grubą warstwę na twarz i spróbowałam też lekko wklepać niewielką ilość na powiekach z chusteczką w ręku bo zaraz będzie trzeba to zetrzeć. Minęła minuta, dwie, osiem i nic złego się nie działo. Delikatnie tylko poszczypało. Położyłam się spać. Rano obudziłam się z pięknie odżywioną cerą. Oczywiście nie była jeszcze w wymarzonym stanie, ale była w dużo lepszej kondycji niż przed kilku dni. Wystarczyło mi 3-4 dni na to by na skórze nie było śladu bo skórkach, a cera była nawilżona. Krem nakładałam na noc i rano. Pod makijaż sprawdza się bardzo dobrze. Skóra jest w na tyle dobrym stanie, że po umyciu rano twarzy nie potrzebuję nic więcej.
Cena za 40 ml to ok 20 zł (ja za drugim razem złapałam go na promocji za 17 zl)
Przy codziennym dwu a czasem trzykrotnym użytkowaniu starcza mi na około 1-1,5 miesiąca. Z tym, że wieczorami go nie żałuję jak tylko widzę, że może zacząć się coś dziać z cerą.
Zapach ma neutralny, a konsystencja jest z tych idealnych jeśli chodzi o krem. Delikatna, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiego uczucia na twarzy. 
Kilka informacji ze strony producenta: 
Multi-lipidowy krem do twarzy. Do cery bardzo suchej wymagającej regeneracji
  • uzupełnia poziom lipidów w naskórku
  • skutecznie koi i łagodzi podrażnienia
  • uelastycznia i wygładza skórę
Krem intensywnie odżywia bardzo suchą skórę wymagającą regeneracji. Kompleks odżywczych maseł (shea i cupuacu ) bogatych w NNKT, skutecznie uzupełnia niedobory lipidów w naskórku, wzmacniając naturalną barierę ochronną skóry. Skwalan z oliwek oraz oleje: arganowy, z dzikiej róży i z ogórecznika lekarskiego stymulując odnowę komórkową, intensywnie regenerują skórę oraz przywracają jej elastyczność i gładkość. Kwas hialuronowy nawilża skórę oraz doskonale wygładza naskórek. D-pantenol łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, przywracając komfort skórze.
Zalecenia:
Przeznaczony do cery bardzo suchej, skłonnej do podrażnień i reakcji alergicznych. Do stosowania w przebiegu schorzeń dermatologicznych (AZS, łuszczyca, wyprysk) oraz po zabiegach dermatologicznych i medycyny estetycznej (peelingi chemiczne, mikrodermabrazja, zabiegi laserowe, mezoterapia igłowa).
Stosowanie:
Codziennie rano i wieczorem nanieść niewielką ilość kremu na oczyszczoną skórę twarzy (omijając okolice oczu), szyi i dekoltu.
Składniki:
Aqua, Glycerin, Isodecyl Neopentanoate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter,Caprylic/Capric Triglyceride,C10-30 Cholesterol/ Lanosterol Esters,Dicaprylyl Ether,Dimethicone, Hydrogenated Polydecene, Isohexadecane, Tridecyl Salicylate, Arachidyl Alcohol,Cetearyl Alcohol, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Squalane, Behenyl Alcohol, Arachidyl Glucoside, Argania Spinosa Kernel Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Panthenol, Cholesterol, Ceramide NP, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Glyceryl Stearate Citrate, Betaine, Sodium Hyaluronate, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Caprylyl Methicone, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Methylisothiazolinone.
Podsumowując nie wyobrażam sobie teraz okresu jesienno - zimowego bez tego kremu. Znalazłam coś co spełnia wszystkie moje kryteria, począwszy od rewelacyjnego działania , a kończywszy na braku zapachu! Z czystym sumieniem polecam!

Komentarze

  1. Kusisz :) Ja właśnie dzisiaj dostałam w aptece próbki balsamu do ciała z tej firmy i jestem ciekawa działania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam też używam żel pod oczy tej firmy, na razie zbyt wiele o nim nie powiem. :)

      Usuń
  2. Tez go lubię ale u mnie nie ma takiego efektu wow:) Choć podczas nakładania ładnie łagodzi podrażnienia i ściągnięcie skory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda cera ma inne wymagania. :) Ale to dobrze, że nie okazał się u Ciebie bublem.

      Usuń
  3. Ja też bardzo się z nim polubiłam, świetnie odżywia i nie obciąża mojej mieszanej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie ten krem czeka w zapasach, mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wart jest spróbowania, naprawdę. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty