22 stycznia 2015

TAG - Jaki to był rok? (2014)

Wiem, że było już u mnie podsumowanie bloga, ale jednak w zupełnie innej formie. A patrząc na statystyki postów w kategorii TAGI - chyba je lubicie. Jak wiadomo nie od dziś ja również je bardzo lubię, a że ostatnio upatrzyłam sobie fajny TAG na kilku blogach podsumowujący ubiegły rok 2014 zabieram się za jego pisanie. :) I zachęcam Was do odpowiedzenia na ten TAG. :)


Szczęście.
 Może nie pierwszy raz w życiu, ale pierwszy raz od kilku lat, a już na pewno świadomie nie pod naciskiem rodziny (komunia itp) - ścięłam włosy ok 10 cm. Przy każdej wizycie u fryzjerki o ile się zgodziłam to na podcięcie końcówek maksymalnie 2 cm! A w grudniu chyba zmądrzałam i ścięłam to co trzeba było ściąć. :)

Wróciłam do fotografowania. 
Jeszcze bez fajerwerków i wciąż mi brak czasu, ale jest lepiej niż było w 2013 i początkiem 2014 roku.

Nie kupiłam kolejnego karnetu na siłownie.
Nie ma takiego. :) 

 
Od grudnia krótsze. 
Cieniowane.
 Najkrótsze do połowy szyi, najdłuższe do połowy pleców. 

Większe. 

Obeszło się bez. 
Od prawie 6 lat (chłopak) i prawie 8 lat (siostra) niezmiennie ta sama! :)


Mój chłopak.


Z chłopakiem, siostrą, z kuzynką.


Z chłopakiem.

Meghan Trainor - All About That Bass
 

  •  Stres. 
  • Nieładne słówka. 
  • Branie zbyt wielu rzeczy na siebie.
 
Ponad 2h na wyspie. Sam na sam. Przepiękne wspomnienia.
Nie mogę przeboleć, że nie wzięłam wtedy aparatu, ale ostrzegali przed ekstremalnym dojazdem na wyspę i zostawiłam aparat w domu. Tak to wróciłam jedynie z porysowaną szybką telefonu mojego D. :) 

 Instagram. Bezapelacyjnie.


 Trudny.
  

17 stycznia 2015

Nie dane mi mieć paznokcie hybrydowe....

Dzisiaj krótko. Bo nie chcę w złości zbyt dużo napisać. A na końcu mała prośba do osób posiadających w domu lampę i lakiery hybrydowe.
2 posty niżej (o tutu) pisałam Wam o przygodzie z paznokciami hybrydowymi wykonywanymi w salonie.  W poniedziałek byłam zrobić nowy mani hybrydowy. Szukałam tym razem innego salonu lub osoby robiącej prywatnie paznokcie. I znalazłam. Po rozmowach i zmianach terminu w końcu wybrałam się w poniedziałek (12.01) na paznokcie - nastawiona co prawda na french. Jednak postawiłam na klasyczną czerwień (która mi się bardzo spodobała na paznokciach dziewczyny u której robiłam hybrydki) i jak zwykle conieco na serdecznym i kciuku (w tym wypadku były to cyrkonie). Z koloru byłam zadowolona bardzo, z ułożenia cyrkonii już nie do końca (nierówne i za duże - fakt wybrałam je sama, ale nie wiedziałam, że będą na paznokciu tak wyglądały. Mniejsza. Do nich się jakoś przyzwyczaiłam.)
Tym razem mani był wykonany lakierami Estetiq. Polerka -> Baza - > 2 warstwy lakieru -> i nie jestem pewna czy nawet na końcu był TOP. (musicie mi wybaczyć, dziewczyna miała małego kociaka, a ja jak na kociąmamę przystało musiałam go ciągle obserwować i podziwiać!)
Paznokcie niestety po 5 dniach od zrobienia wyglądają jak po 2-3 zwykłymi lakierami. :( O ile poprzednie były bardzo twarde, tak te spokojnie mogę "zginać". Zadziory się robią, odpryski z dnia na dzień coraz większe. Paznokieć na palcu wskazującym był takiej samej długości jak wszystkie, ale niestety musiał zostać zrównany do zera i końcówka domalowana zwykłym lakierem....
Tutaj rozpaczać aż tak bardzo nie będę jak po poprzednich, bo zapłaciłam 3 razy taniej(!). Ale niestety (miałam nadzieję, że jeszcze wykiziam kotecka!) nie wrócę już do tamtej dziewczyny.


Paznokcie hybrydowe to (przy poprzednich się bardziej o tym przekonałam bo tu ciągle muszę domalowywać odprysk) mega wygoda dla mnie. Dlatego też nie chcę całkowicie rezygnować z tej metody malowania paznokci. Jednakże jak na razie jestem zniechęcona hybrydami robionymi przez wykwalifikowane osoby(!). Postanowiłam w przypływie gotówki zakupić hybrydy (chyba zdecyduję się na Semilac i na początek zakupię podstawowe kolory jak czerwień, biel i róż) , lampę UV i inne potrzebne akcesoria. I tutaj pytanie do Was - jaką lampę kupić? Czytałam, że 36 W. Przeglądając wczoraj allegro w sumie tylko na takie się natykałam. I cenowo od 30zł do 200 zł trafiałam. No tylko jaka firma? Bo nie chcę zapłacić tych ~100 zł i lada chwila lampę wywalić do kosza.
Przy okazji jeśli może pojawił się u Was post lub gdzieś Wam się kiedyś rzucił na temat paznokci hybrydowych dla początkujących to ozłocę jak podrzucicie linka!


PS. Nie zdążyłam domalować środkowego paznokcia - wolał się złamać... :[

14 stycznia 2015

Trzy wyzwania, w których biorę udział.

W grudniu brałam udział w wyzwaniu : adwentowy fotokalendarz (podsumowanie wyzwania kilka postów niżej) . Teraz biorę udział w troszkę innych wyzwaniach. Pod szeroko-pojętym hasłem: na sportowo i kompletna mieszanka.

to-be-skinnyy. Wyzwanie całoroczne. Przebiec, przepłynąć, przemaszerować, przejechać na rowerze 1000 km w ciągu roku. To daje niecałe 3 km dziennie. Uważam, że to całkiem niezły pomysł do zmotywowania się, a 2,7 km dziennie to nic wielkiego. :) 

kochacsiebie  - Również wyzwanie całoroczne. 50 zadań na każdy kwartał roku. Spodobała mi się tutaj przede wszystkim różnorodność. Coś dla ducha, coś dla urody, coś dla innych. Niektóre wyzwania są bardzo łatwe, zajmą dosłownie chwilkę, ale niektóre wiem, że będą u mnie prawdziwym wyzwaniem!  Zachęcam do wzięcia udziału! :) (Mi się już udało pare punktów zrealizować. :) )
Kolejny projekt, podobny do tego powyżej jest u edytazajac.  Na blogu pojawiło się 52 zadania na cały rok. Ja po wykreśleniu wstępnie kilku, których wiem, że nie zrealizuję (jak np wyprowadzka zagranicę czy ukończenie kursu renowacji ) mam ok 40 zadań do wykonania.


Koniecznie napiszcie czy i jeśli tak to w jakim wyzwaniu Wy bierzecie udział ! :)


11 stycznia 2015

Paznokcie hybrydowe, zdobienie na kciuku i serdecznym.

Przed świętami poszłam na łatwiznę. Długo dumałam i wróciłam w końcu do paznokci hybrydowych. Zastanawiałam się nad paznokciami stricte świątecznymi, ale jakoś postawiłam na ukochany róż i lekkie zdobienie metoda komputerową na kciuku i palcu serdecznym u obu dłoni. Z efektu byłam bardzo zadowolona. Z wykonania także. Dopóki czwartego dnia po prysznicu paznokieć z palca wskazującego nie zaczął mi odchodzić płatem... Próbowałam go ratować lakierami bezbarwnymi, żeby przyczepić (Święta były, nie miałam możliwości iść z powrotem do salonu na naprawę.) Pani w Salonie pracowała na lakierach Indigo, z tego co czytałam są to dobre lakiery, więc chyba powinnam winić tylko swoją płytkę. :( Nie pamiętam na jakich lakierach pracowała poprzednia Pani, która robiła mi dwukrotnie hybrydki. Płaciłam wtedy połowę taniej, a nie miałam żadnego problemu z paznokciami. I tak po 3 tygodniach zamiast iść z odrostem ja pójdę z gołymi paznokciami. :(


10 stycznia 2015

Franek!

Gdyby ktoś kiedyś mi powiedział, że będę pisać posta z prośbą o radę - uwierzyłabym od razu.
Ale gdyby ktoś powiedział mi, że treść będzie związana z małym, kicającym zwierzątkiem - nie uwierzyłabym.
A tymczasem poznajcie Frania <3

Sobota. 10 stycznia. Około godziny 11. 
Pojechałam z ciocią na zakupy. Przy okazji wstąpiłyśmy do zoologicznego po żwirek dla kota. 
Wyszłyśmy z tym o to uroczym samcem i 1/3 jego wyprawki.
Koło królików, zresztą jak i koło innych zwierzaków, w zoologicznym przechodzę niemalże zawsze kiedy idę coś kupić kotu lub papudze. A dziś po prostu zobaczyłam to maleństwo i przepadłam. Zakochałam się.
Aktualnie zaczynam studiować poradniki królicze i ciągle zerkam w jego stronę! :)
Ale do Was mam ogromną prośbę - jeśli macie jakąś radę odnoście królika (wychowanie, zabawki DIY, i inne ciekawostki) koniecznie piszcie w komentarzu ! :)

8 stycznia 2015

3 filmy, które polecam.

Zapraszam dziś na drugi post z serii 3 filmy, które polecam. Pierwszy post pojawił się w październiku, możecie go zobaczyć pod tym linkiem. Dziś 3 zupełnie różne gatunki, katastroficzny - animacyjny - komedia.  Koniecznie dajcie znać czy oglądałyście któryś z tych filmów i czy Wam również się podobał. :)
(klikając na plakat - przeniesie Was na stronę filmweb.pl)


 

4 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014!

Cześć i czołem w Nowym Roku! :)
Mam nadzieję, że to będzie dobry rok - tego też Wam życzę! 

Jeśli chodzi o podsumowanie ubiegłego roku w sferze prywatnej - hmm.
Pogrzeb. Cudowny wyjazd majówkowy. Piękne wakacje nad morzem. Piąta rocznica, spędzona na bezludnej wyspie. Obrona pracy licencjackiej. Rozpoczęcie studiów  magisterskich na nowej uczelni. Ukończenie szkolenia I stopnia w strzelaniu.

Przy sferze blogowej rozpiszę się "troszkę" bardziej. :)
W 2014 roku pojawiło się 102 wpisy. Co prawda z każdym rokiem jest ich coraz mniej, ale nie znaczy to , że się wypalam. Oj nie. Po prostu mam mniej czasu, ale blogowanie sprawia mi coraz więcej frajdy. Owszem, zdarzają się dni kiedy nie mam ochoty na bloga. Ale wtedy po prostu znikam, robię sobie od niego przerwę na tydzień, dwa i wracam ze zdwojoną siłą! :)

Blogowi zawdzięczam dużo. Poznałam naprawdę fantastyczne osoby. Rok temu w listopadzie odbyło się spotkanie, któremu to właśnie zawdzięczam możliwość poznania osobiście kilku blogerek. Ale uważam, że to rok 2014 i częstotliwość Naszych spotkań przyczyniła się do zaciśnięcia więzi.
Z tego miejsca chciałabym podziękować za każdą chwilę spędzoną przy kawie i nietylko :
Ani z bloga maxivsminimalizm
Asi z bloga bambusowy-raj
Ewelinie z bloga fashionablehealth 
Natalii z bloga po-prostu-piekno 
Oraz dziewczynom, które ze względu na dalszą odległość nie mają możliwości być na każdym spotkaniu! Ale i tak o Was plotkujemy, o! :)
Justynie z bloga beautyineverymoment
Oli z bloga spill-the-time

Co było najchętniej czytane w ubiegłym roku?
Dużą ilość wyświetleń mają posty DENKOWE (link przeniesie do wszystkich wpisów "denko") co daje mi zdecydowanie motywacje by chomikować przez miesiąc puste opakowania. 
Oraz posty z kategorii MIESIĄC W ZDJĘCIACH (link przeniesie do wszystkich wpisów "podsumowanie w zdjęciach").  Zawsze są to zdjęcia z instagrama, dlatego zastanawiałam się czy to ma sens ponowne wrzucanie zdjęć tutaj, ale przeglądając teraz statystyki uświadomiłam sobie, że gdyby nie miało sensu, to posty te nie cieszyłyby się taką oglądalnością. :)



Dziękuję, że jesteście ze mną! :*