7 października 2014

Serum do rzes 5w1 - Eveline!

Aktualnie jestem bez kita i pracuję na cudownym obiektywie nikkor 55-200, ale jest to nic innego jak teleobiektyw, którym wykonywanie zdjęć niektórych kosmetyków, gdzie potrzebne jest pokazanie mikroskopijnych detali jest wyzwaniem, któremu tym razem nie podołałam! Same zobaczycie gdzie.
Moje rzęsy lubię i pokazywałam już parokrotnie tutaj na blogu, np w tym poście. Swego czasu używałam tylko rycynusa by poprawić ich kondycje i je wzmocnić. Ale nie był to mój ulubiony sposób aplikacji ze względu na to, że (używałam go na noc oczywiście) często budziłam się z nieprzyjemnym uczuciem sklejenia na oczach...  Ale efekty były! I na pewno za jakiś czas wrócę do ponownego, rytuału przed snem jakim było wsmarowanie olejku rycynowego w rzęsy.
Ostatnio coraz więcej na rynku wszelakich odżywek gwarantujących błyskawiczny przyrost rzęs. U mnie jedynym testowanym ostatnio produktem był: 
Eveline, Argan Oil, SOS Lash Booster
Serum do rzęs z olejkiem arganowym 5 w 1.

 Co producent zapewnia?
" SOS multifunkcyjne serum do rzęs 5 w 1 to innowacyjny produkt, który łączy w sobie właściwości serum odbudowującego, aktywatora wzrostu włosa oraz bazy pod tusz. Nowatorska formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne działające w synergii z olejkiem arganowym wykazuje silne działanie regenerujące i odżywcze. Doskonale pogrubia i zagęszcza rzęsy. " 



Od początku.  

Opakowanie - Mascara znajduje się w kartonowym opakowaniu, które u mnie szybko poszło do kosza. Na kartonowym opakowaniu znajdują się wszystkie ważne i ważniejsze informacje. Natomiast sama maskara jest identyczna jak tusz do rzęs. W plastikowym, bardzo ładnym wizualnie opakowaniu znajduje się 10 ml produktu. Po ponad miesięcznym użytkowaniu odżywki lub bazy do rzęs(jak to jest w moim przypadku) nie zauważyłam starcia się napisów na naklejce.



Od producenta: "Profesjonalna, specjalnie zaprojektowana elastyczna szczoteczka i satynowa konsystencja serum sprawią, że twoje oczy natychmiast nabiorą hipnotyzującego spojrzenia."
Szczoteczka (tak właśnie tutaj poległam!) - Od producenta: "Profesjonalna, specjalnie zaprojektowana elastyczna szczoteczka i satynowa konsystencja serum sprawią, że twoje oczy natychmiast nabiorą hipnotyzującego spojrzenia." Jest przybrudzona, ale o tym dlaczego dowiecie się poniżej przy opisywaniu działania serum. Szczoteczka jest silikonowa i bardzo fajnie dostosowuje się do rzęs. Dobrze się nią operuje i jak na razie nie udało mi się (odpukać!) dziabnąć nią w oko - co przy Colossalu mi się zdarza. :)

Serum ma kolor biały, który po nałożeniu na rzęsy całkiem szybko zanika. Nie ma zapachu. Konsystencja jest w sam raz, nie jest ani lejąca, dzięki czemu nie dostaje nam się do oka, ani nie jest gęsta, dlatego z łatwością sunie po rzęsach.
Jeśli chodzi o wydajność to po miesiącu używania serum praktycznie codziennie jak na razie nie zapowiada się jej koniec.

Działanie, czyli to co najważniejsze! Serum możemy używać na dwa sposoby:
  1. ) jako bazę pod tusz
  2. ) oraz jako odżywkę, aplikując ją rano i wieczorem na oczyszczone rzęsy.

Ja od początku postawiłam na sposób nr 1, ponieważ wiedziałam, że systematycznie nie uda mi się stosować tego produktu (aczkolwiek czasami(!) wieczorem nakładam serum na noc). Dlatego szczoteczka jest tu i ówdzie brudna, ponieważ nakładam ją po zaaplikowaniu eyelinera! Niestety w odwrotnej sytuacji (najpierw odżywka potem eyeliner) się nie sprawdza, ponieważ liner skleja rzęsy u nasady i wraz z odżywką tworzy przy oku grudki. Jako baza pod tusz sprawdził się świetnie. To jak wydłuża rzęsy i rozdziela rzęsy - no cóż, nie da się nie lubić tego produktu. Przez moją kosmetyczkę przewijają się różne tusze, ale dzięki tej bazie każdy tusz wygląda na moich oczach niesamowicie dobrze! Jeśli chodzi o aplikacje dzięki szczoteczce nie stanowi problemu. Rzęsy można malować tuszem zaraz po nałożeniu serum, ale również po jego wyschnięciu. Jak dla mnie wygodniejsze jest tuszowanie rzęs "jeszcze jak są białe" czyli serum całkowicie nie wsiąknęło w rzęsy, ponieważ daje to fajny poślizg dla innych szczoteczek i nie tworzą się grudki. Nie zauważyłam wypadania rzęs czy podrażnienia oczy - z czystym sumieniem polecam!
Podsumowując ja jestem bardzo zadowolona i na pewno zakupię ponowne opakowanie!
Aha, cena to ok 17 zł!


Co sądzicie? :)

36 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie narzekam na swoje naturalne, ale serum zdecydowanie je podbija! :)

      Usuń
  2. Masz piękne rzęsy, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że piękniejsze niż moje po RevitaLashu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny efekt na rzęsach wytuszowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje rzesy <3
    i wiem że to nie tylko zasługa tej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post :D Właśnie miałam zamiar kupić tą odżywkę.
    Zapraszam do mnie na konkurs.

    hopefulness5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę musiała się jednak nim zainteresować bo tyle osób je chwali.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się efekt na oku, ja obecnie używam odżywki z revitalash.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja revitalash zacznę stosować na dniach. :)

      Usuń
  8. Uwielbiam to serum jako bazę pod tusz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie, że u Ciebie też się sprawdziło. :)

      Usuń
  9. Omg, te rzęsy są cudowne. Chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo ;) fajnie, że się sprawdziła. .. jakiś czas temu myślałam nad nią jako właśnie bazie pod tusz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jako baza sprawdzi się w 100% :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. oj nie .. to serum działa cuda :)

      Usuń
    2. tusz swoją drogą fajnie wydłuża :) ale jednak 70% efekty zawdzięczam serum. :)

      Usuń
  12. Ciekawe jak by mi się sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam w poście, nie da się go nie lubić. :)

      Usuń
  14. Masz przepiękne rzęsy. Idealna długość

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię tego typu produktów. Miałam odżywkę tej marki w biało-zielonym opakowaniu, ale zupełnie się u mnie nie sprawdzała, ani jako odżywka, ani nawet jako baza pod tusz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś miałam ta odzywkę, ale całkowicie nic nie zrobiła z moimi rzęsami. Chyba coś ze mną jest nie tak...

    OdpowiedzUsuń