26 sierpnia 2014

Wishlista czyli zachcianki i marzenia.

Pierwsza wishlista na blogu.
Pierwsza, ale nie ostatnia.
Czyli jakie zachciewajki mam na najbliższe miesiące.


LUSTRO. Mniej więcej od połowy września wracam do domu, a po ostatnim remoncie mojego pokoju zabrakło mi czasu na zakup lustra, a ciężko mi się obejść bez niego (wcześniej miałam lustro wbudowane w szafę) Na uczelni obojętnie nie przechodziłam koło luster bo ciągle miałam wrażenie, że coś mi wystaje. :D

ZŁOTY ZEGAREK. Podobają mi się, ale ciągle odkładam zakup złotego zegarka na dalszy plan.
SREBRNA BRANSOLETKA. Te są z Apartu i podobają mi się szalenie. Mam kilka bransoletek, ale ani jednej sztywnej. Nie wiem czy będę umiała między nimi wybrać, ale to już będzie najmniejszy problem. Czyż nie są śliczne?

PERFUMY. Odkąd powąchałam Gucci flora gardenia - przepadłam. Są piękne i wcześniej czy później będą moje!


NIKKOR OBIEKTYW AF 50mm f/1.8D - Aktualnie wśród obiektywów jest to ten, który potrzebuję najbardziej. 
ZESTAW DO MANICURE HYBRYDOWEGO - Marzy mi się już od jakiegoś czasu, a ostatnio nie mam czasu na robienie co drugi czy trzeci dzień paznokci, także lampa i kilka lakierów hybrydowych uratowałoby wygląd moich paznokci i zaoszczędziło mi sporo czasu. :)
KOMIN. Dzięki nim lubię jesienie i zimę. Serio. I uważam, że kominów nigdy za wiele. :)
TOREBKA. Duża, pojemna, sztywna, z doczepianym długim paskiem. Ta pochodzi ze strony williamsbags.com.pl i jeśli nie znajdę innej to kupię tą. Tak przy okazji : zamawiałyście już kiedykolwiek torebkę z ww. strony?


Troszkę tego dużo, ale jak chociaż kilka rzeczy uda mi się zakupić będę naprawdę szczęśliwa. :)
Nie ma w tej wishliście kosmetyków ani świec. Ciuchów także nie mam takich, które potrzebowałabym na jesień na gwałt. Końcem zimy kupiłam kamizelkę, na którą polowałam od dawna, gdyby nie to zapewne pojawiła by się gruba kamizelka w tym poście.

A Wy macie swoje wihlisty? 

25 sierpnia 2014

Fotorelacja z wakacji nad Bałtykiem |AKWARIUM GDYŃSKIE|

Ostatnio tutaj pojawił się post o Chałupach, dziś zapraszam Was na drugi post   - Akwarium Gdyńskie.
(tutaj ich stronka)
Byłam tam po raz kolejny, ale z racji, że uwielbiam takie żyjątka nie mogłam sobie odpuścić wstępu.
Tym razem wypożyczyliśmy mulimedialne przewodnik eGuide w cenie 2zł za sztukę i to co Nas najbardziej interesowało dowiedzieliśmy się właśnie dzieki przewodnikowi. :) Dodatkowo eGuide serwuje ciekawostki, których zazwyczaj nie znajdziecie na tabliczkach przy akwarium. 

W akwarium znajdują się zarówno eksponaty
Jak i ...

24 sierpnia 2014

Masełko NIVEA - wersja malinowa.

Mazidełek do ust mam sporo. Jedne lubię mniej inne bardziej, ale muszę mieć pewność, że nigdzie mi ich nie braknie. W domu, u babci, w torebkach, wszędzie muszą być.

Masełka nivea należą do moich ulubionych. Wcześniej miałam wersję karmelową i do złudzenia przypominała mi ona zapachem toffifee. Tamto masełko spisało się bardzo dobrze (nawet zimą!) ale gdzieś mi przepadło, na szczęście było już prawie puste. Teraz od kilku dni maziam się maliną, którą pachnie jak malinowa mamba albo malinowy budyń! Oba masełka działanie mają identycznie (mają ten sam skład).
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.
Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.

Opakowanie jest dla mnie po prostu uroczę i je lubię. Mimo, że nie jest ono z tych estetycznych i higienicznych, bo maziać trzeba się palcem, mi to zupełnie nie przeszkadza ponieważ ja go używam tylko i wyłącznie w domu (na wyjścia wybrałam balmi).  

Konsystencja jest przyjemna, delikatnie pod wpływem ciepłego opuszka się rozpływa. W masełku karmelowym konsystencja była twardsza. Na ustach w zależności od ilości jaką nałożymy daje bezbarwny kolor mniej lub bardziej podkreślający usta.  

Nie ma smaku, ale to tym lepiej, bo wydajność zmniejszyłaby się zapewne o co najmniej połowę! Utrzymuje się raczej krótko.
Masełko jest bardzo wydajne, smaruje nim usta do kilku razy dziennie, a na noc daję nieco grubszą warstwę i użycie jest znikome. 

Pielęgnuje usta bardzo dobrze, przede wszystkim zmiękcza je i delikatnie nawilża. Chroni też usta podczas wietrznych i chłodnych dni! A pamiętajmy, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Cena regularna masełka to ok 11 zł za 19ml - wydaje się dużo, ale zważywszy na wydajność nie można narzekać. A do tego na promocji można je kupić nawet za 6 zł.

Ja te masełka uwielbiam! Gdybym musiała się doszukać w nim jakiegokolwiek minusa to byłaby to pewnie trwałość, ale przecież to masełko a nie szminka! :) Tak więc podsumowując jak dla mnie produkt idealny. Jeszcze muszę upolować trzecią wersję wanilia & makadamia.

A Wam, które masełko przypadło najbardziej do gustu? :)


23 sierpnia 2014

TAG: Siedem grzechów głównych - kosmetycznie .

Sobotni wieczór , więc czas na luźny post! 
Dawno nie było u mnie żadnego TAGu, a że zobaczyłam ostatnio u addictedtocosmetics TAG: Siedem grzechów głównych, który planowałam zrobić już dawno, zabieram się za pisanie!


CHCIWOŚĆ
Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz?

Nad tym pytaniem najdłużej dumam i nie mogę znaleźć kosmetyku, który zakupiłam sama i jest droższy niż 50 zł! :) I chcąc nie chcąc chyba jestem z tego powodu z siebie dumna. Najtańszy natomiast to lakiery miyo i Golden Rose - cena ok 5 zł i w podobnej cenie na promocji tusz do rzęs Lovely PumpUp.


GNIEW 
Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz?Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nie lubię kosmetyków Oriflame. Pamiętam jak kiedyś skorzystałam z zaproszenia i zostałam umalowana kosmetykami Oriflame. Jeszcze nigdy nie cieszyłam się tak z tego, że miałam przy sobie okulary słoneczne! Serio. Z tego co widzę na blogach nie jeden bazarkowy cień może pochwalić się lepszą pigmentacją niż cienie Ori. A no i najnowszy tusz (nie pamiętam jaki to był w pomarańczowym opakowaniu), który skleił moje w rzęsy w kilka kępek. Abrr... 
Jednocześnie nienawidzę za zapach, a uwielbiam za działanie krem do depilacji z Eveline. Najtrudniejszy do zdobycia kosmetyk to perfumy z Victorii Secret.
 
OBŻARSTWO 
Jakie produkty są Twoim zdaniem najpyszniejsze? 

Masełko z nivea i balmi,  peelingi z Farmony. Masałka co prawda nie smakują, ale mimo to i tak dosadnie pieszczą podniebienie swoim zapachem! Peelingi za to uwielbiam za mega owocowe zapaszki, ale nie odważyłabym się ich skosztować. :) 

LENISTWO 
Których kosmetyków nie używasz z lenistwa? 

To chyba jak większość balsamy. Latem o wiele łatwiej mi przychodzi balsamowanie się niż zimą (a już wolałabym aby było odwrotnie!) Ale pomimo tego, że zużywam je w tempie ślimaczym mam ich mnóstwo i kupowałabym jeszcze więcej bo to ładny zapach, bo promocja, bo tego nie miałam. No cóż! :)
No i drugim takim kosmetykiem są oleje do włosów - mimo paru podejść nie jestem na tyle wytrwała do tego. A żałuję bardzo szczególnie jak przeglądam blogi włosomaniaczek!


DUMA  
Który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie? 

Nie umiem wybrać jednego, bo są to trzy kosmetyki: tusz do rzęs - nie wyobrażam sobie ich ładnie nie podkreślać przy jakimkolwiek wyjściu z domu, korektor, który dodaje mi troszkę jakiejś pewności siebie zakrywając to czego na mojej twarzy nie powinno być i oczywiście perfumy! 


POŻĄDANIE 
Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Dłonie i uśmiech (czyt. zęby).  Dłonie i paznokcie muszą być zadbane. A uśmiech? Nie musi być śnieżnobiały, ale ma się prezentować estetycznie.
/źródło: grafika google/

ZAZDROŚĆ 
Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie? 

Zdecydowanie perfumy. Nie jestem zamknięta na jeden gatunek perfum, więc tak naprawdę nie jest mi ciężko kupić perfumy. Lubię delikatne, lekko słodkie, ale nie mówię też stanowczego nie np kwiatowym. Kosmetykami, które zapakowane są np w urocze pojemniczki czy koszyczki także nie pogardzę! :)


TAGuję każdą osobę, która miałaby ochotę wyspowiadać się z 7 grzechów głównych :) 



22 sierpnia 2014

Fotorelacja z wakacji nad Bałtykiem |CHAŁUPY|

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Niestety.
Wakacje.
Tego roku spędziliśmy je nad morzem.
14 cudownych dni nad naszym ukochanym Bałtykiem.

Kilka zdjęć pojawiło się na instagramie, ale planu, że dziennie pojawi się co najmniej dwa zdjęcia nie udało mi się zrealizować. Brakowało mi czasu, a i tak wróciłam mega wypoczęta. Na tyle, że 9 dni zajął mi powrót do rzeczywistości (czyt. pisania pracy licencjackiej).
GDZIE SPĘDZILIŚMY DOKŁADNIE WAKACJE?

20 sierpnia 2014

Ezebra i cocolita - dwa małe uzależnienia.

Jakiś czas temu dałam sobie szlaban na kupowanie nowych kosmetyków i udało mi się w tym wytrzymać ~3 miesiące. Zgrzeszyłam raz i potem poleciało to już hurtowo... Przed wyjazdem zrobiłam ostatnie małe zakupy na ezebra cocolita.pl i zaczęłam swój nowy odwyk, który planuję zakończyć najwcześniej początkiem listopada.
Sally Hansen salon manicure cuticle eraser & balm (nawilżający balsam do usuwania suchych skórek) - na razie użyłam go kilkakrotnie i jestem całkiem całkiem zadowolona. /ezebra ~9,40 zł
Sally Hansen Insta-Dri 30 sekundowy wysuszacz do lakieru - Kończę właśnie pierwsza buteleczkę. Zostało ok 1/3 opakowania, a konsystencja zrobiła się glutowata, ale jak w tej cenie jestem bardzo zadowolona z niego. / ezebra ~14,50 zł
Mua szminki do ust nr 13 i nr 14 - Są piękne i całkiem trwałe jak na ich zawrotną cenę! Ale niestety inne kolory mi się już nie podobają. / cocolita ~6zł
Balmi odżywczy balsam do ust malinowy - Jest niesamowity! Pięknie pachnie cudownie nawilża. Stosuje go często na noc i moje usta wyglądają naprawdę fajnie! Kusi mnie na zimę kokos. :) / cocolita ~20zł
Hakuro H55 Pędzel do nakładania pudru - To mój trzeci z rodziny HAKUROwatych. Chyba muszę się go nauczyć bo jak na razie tak sobie mi się z nim współpracuje. Możliwe, że to wina pudru, który dobija dna. /~cocolita 40 zł
 
ColorStay do cery suchej i normalnej nr 250 - Z pierwszego opakowania byłam szalenie zadowolona. Na lato jest ciężki i nie spisuje się na mojej skórze tak fajnie jak robił to wiosną, dlatego zostawiam go na jesień. /cocolita ~30zł

a Wy co ostatnio kupiłyście?? :)


14 sierpnia 2014

Nowości od EVELINE.

Cześć!
Nie było mnie tutaj równiutkie 3 tygodnie z czego 2 spędziłam nad morzem! Było wspaniale, dlatego planuję podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami z wyjazdu.

Dziś chcę Wam szybko pokazać jakie nowości otrzymałam od Eveline w ramach sierpniowego testowania! Nie ma ani jednej rzeczy z której nie byłabym zadowolona! :)

Korektor do brwi art scenic - Od jakiegoś czasu zaczęłam malować brwi i teraz nie wyobrażam sobie pełnego makijażu bez podkreślenia brwi! Mam tylko nadzieję, że ten korektor nie będzie za ciemny!

SOS Lash Booster serum do rzęs z olejkiem arganowym 5w1  Tego produktu jestem bardzo ciekawa. Gdzieś już na blogu przeczytałam, że podbija wyrazistość tuszu :) Zobaczymy!

Aqua platinum  Kryjąca pomadka do ust - nr 482 Troszkę się boję tego koloru, gdyż jestem zdecydowanie przyzwyczajona do bladych różowości, ale nigdy nie mów nigdy!

Colour Celebrites Luksusowa szminka 3 w 1 - nr 638. Kolorek, który na pewno wybiorę jesienią. Na szminki z tej serii poluję już jakiś czas, ale nigdy nie mogłam się zdecydować na jakiś kolorek. Byś może trwałość przekona mnie, że nie warto przekładać zakupu na inny raz. :)
Kojący balsam-kompres po depilacji 9 w 1 - z tego produktu niesamowicie się cieszę, gdyż każdorazowo po depilacji używam jakiś balsamów nawilżających lub łagodzących! Mam nadzieję, że ten balsam sobie poradzi z podrażnieniami !

Ultradelikatny nawilżający krem do depilacji 9 w 1 - kolejny kosmetyk, który mnie bardzo ucieszył! Od dłuższego czasu używam kremu do depilacji również z eveline, o którym pisałam tutaj (aktualnie stosuje go tylko do nóg i sprawdza się bardzo dobrze) dlatego chętnie je porównam. 

LactaMED Żel do higieny intymnej - Sprawdzimy!