#prawiepółnoc.

Parokrotnie napotkałam się już na stwierdzenie, że w przyjaźni nie chodzi o to by być nierozłącznym, lecz o to by rozłąka nic nie zmieniła. Wiecie co jest piękne? To, gdy uświadamiamy sobie, że to naprawdę ma sens. 
Dlatego z tego miejsca dziękuję Mai za wspaniały dzień, pełen wspomnień i uśmiechów oraz cudowny, pięknie pachnący kokosem koci prezent. Dziękuję i mam nadzieję do zobaczenia za kilka tygodni!
Pamiętajcie, aby doceniać czas, który ostatnimi czasy każdemu z Nas tak szybko ucieka.

Komentarze

  1. Bardzo nastrojowy wpis :)))
    Słodkich snów :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dorobilam sie przyjaciolek na studiach-6 dziewczyn zakuplowalo sie i tak juz zostalo:) Mimo, ze juz 4lata temu skonczylysmy nauke to w dalszym ciagu sie spotykamy na ile jest taka mozliwosc i ciagle nie mozemy sie nagadac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest fantastyczne! :) Ciężko jest zatrzymać "szkolne" przyjaźnie, dlatego moim zdaniem powinno się je tak mocno doceniać. :)

      Usuń
  3. dokładnie święte słowa.. szkoda tylko, że czasami szkoła zmienia człowieka nie do poznania.. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty