14 kwietnia 2014

Tołpa - krem do rąk.

Zdjęcia tego kremu w folderze czekają na swoje 5 minut od końca stycznia.
I chyba mój brak czasu a niekiedy lenistwo wyszło w tym przypadku na dobre, gdyż musiałabym pisać nową notkę z aktualizacją dotyczącą działań tego kremu.

Dlaczego?

























Zacznijmy od tego, że kosmetyki Tołpy uwielbiam. Zdecydowanym ulubieńcem tej firmy dla mnie jest płyn micelarny! Jak dotąd nie znalazłam  lepszego, ba! nawet równie dobrego, który godnie by zastąpił miejsce Tołpy. Nie, nie próbowałam Biodermy i nie spróbuję, bo czuję, że byłoby jak z micelem z biedry. 95% uwielbia - mi on nie podszedł. Tylko, że 5 złotych na bubel, a 10x więcej to już jest różnica. Nieważne, bo zbilam z tematu.

                                                 ZAPACH                                                  
Używanie kremu zaczęłam gdzieś końcem stycznia / początkiem lutego i byłam nim zachwycona. Przede wszystkim zapach jest piękny, aczkolwiek wiem, że jednym przypadnie do gustu innym nie. Utrzymuje się na dłoni bardzo długo.  

                                             OPAKOWANIE                                          
Krem znajduje się w miękkiej, plastikowej tubce o pojemności 75ml. Szata graficzna jest bardzo ładna. Nadruki na opakowaniu są charakterystyczne dla Tołpy, począwszy od składu, skończywszy na ciekawostkach. 


                                            KONSYSTENCJA                                        

Producent określa ją jako "aksamitną" i w sumie nie mogę się nie zgodzić. Jest delikatna, dobrze się rozsmarowuje. Szybko wsiąka, pozostawia uczucie nawilżenia. Dłonie są gładkie i miękkie, czyli takie jakie zapewnia producent.

                                                DZIAŁANIE                                             
Na początku zaznaczę, że moje dłonie nie są w złym stanie, także bardzo dużo im do szczęścia nie potrzeba (w przeciwieństwie do mocno wysuszonych skórek wokół paznokci!).
Działanie tego kremu to coś co wywołałoby wspomnianą na początku aktualizację, gdybym swoją euforią wywołaną przez cudowne działanie podzieliła się z Wami na początku jego użytkowania.
Tak jak napisałam kilka linijek wyżej na chwilę obecną pozostawia jedynie bardzo krótkotrwałe uczucie nawilżenia, po kilku minutach(!) dłonie wracają do stanu przed wsmarowaniem w nie kremu. Tak się nie działo przez pierwszy miesiąc stosowania! Dłonie wtedy były nawilżone przed długi czas, nawet po myciu nie domagały się natychmiastowego kremowania, a była to zima!
Data ważności kremu to 3 miesiące od otwarcia, zastanawiałam się jak to możliwe zużyć 75 ml kremu w dość krótkim czasie, kiedy daje tak doskonały efekt i nie domaga się częstego stosowania. Teraz już rozumiem. Biorąc pod uwagę, że w ciągu godziny robiąc teraz różne rzeczy na komputerze użyłam już go 4 razy... Hm... 
Prawdę mówiąc nie mam pojęcia czemu tak się stało. Została mi mniej więcej jeszcze 1/3 opakowania i przy tak częstym stosowaniu myślę, że znajdzie się w kwietniowym denku, czyli zamknę się w 3miesięcznym użytkowaniu go.
                                      DOSTĘPNOŚĆ I CENA                                   
Koszt kremu to ok 13 zł w cenie regularnej i dostępny jest między innymi w Rossmannach czy Super - Pharm. 
                                                     SKŁAD                                                  
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Hydroxyethyl Urea, Glyceryl Stearate Citrare, Peat Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Copolymer, Amaranthus Caudatus Seed Extract, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Parfum, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Chlorphenesin.

14 komentarzy:

  1. Stosowałam i jestem bardzo zadowolona :) tym bardziej ze moje dłonie w okresie zimowym są mocno wysuszone i pękają a ten krem łagodził bóle :) a zapach mmm niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem tylko jednego: skoro masz dłonie w dobrym stanie dlaczego używasz w ogóle kremu do skóry wrażliwej i odwodnionej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem dostałam dlatego akurat taki używałam. :) Aczkolwiek zimą moje dłonie nie są moją chlubą.

      Usuń
  3. Ja mam czekoladowy i się nim zachwycam non stop :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go bardzo lubię i nie wystąpił u mnie taki efekt jak u Ciebie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mialam go, ale kosmetyki od tołpy podobno są świetne ;)

    Wiolka-blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe z tym terminem i zużywaniem tego kremu. Nie miałam go, ale też nie miałam takiej sytuacji z innym kremem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z działaniem w tę stronę tez jeszcze się nie spotkałam podczas używania innych kremów :)

      Usuń
  7. U mnie tak długo, lub nawet i dłużej, czeka krem-maska do stóp z Tołpy.. Ogólnie mają świetne kosmetyki i jak tak popatrzeć, to nie sa wcale drogie, bo wydajne i dobre, a właśnie tego się przecież wymaga :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie spotkałam się z tym kremem, swoją drogą jeszcze nawet nie miałam przyjemności testować jakiegokolwiek kosmetyku z tołpy, a z tego co piszesz widzę, że warto zobaczyć co oferują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że efekt jest krótkotrwały, ja potrzebuję czegoś porządnego, bo mam suche dłonie :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym tak szybko go nie zużyła, bo słabo mi idzie denkowanie kremów do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie stosowałam go, ale szkoda że to działanie jest takie krótkotrwałe

    OdpowiedzUsuń