14 marca 2014

Isana, Krem do ciała z 5% mocznikiem.

U mnie trwa czyszczenie półek z kosmetyków, które są otwarte bądź jeszcze nie, a nie zostały zakupione wczoraj i wypada je w końcu zużyć. A najlepiej zużywanie balsamów idzie mi właśnie zimą i jesienią, ze względu na komfort po kąpieli. Jednym z tych produktów, które znalazły się w koszyczku do aktualnego użytkowania i wykończenia jest isana,  krem do ciała z 5% mocznikiem. Stosuję go do ciała, do rąk i nawet zdarzyło mi się do ... okolic nosa przy przeziębieniu ! Sprawdził się idealnie w każdej z tych opcji!
Opakowanie jest plastikowe, zgrabne, zakręcane o pojemności 150 ml. Zdecydowanie bardziej wolę takie niż wyciskane, bo nie ma problemu z wydobyciem kremu pod koniec no i aplikujemy tyle ile chcemy, a nie tyle ile nam się wyleje. Z tyłu znajdziemy krótką informacje na temat produktu, skład czy inne podstawowe rzeczy takie jak producent czy pojemność.
Konsystencja jest bardzo gęsta, treściwa, ale doskonale rozprowadza się na ciele. Dość szybko się wchłania. Zapach ma bardzo przyjemny, niedrażniący. Ja używam go zawsze na noc i rano nie jest już wyczuwalny, ale na piżamie pozostawia delikatną woń. Ze względu na  zbitą konsystencję jest wydajny
 Zimą o największe nawilżenie wołają moje nogi i dłonie, także żeby nadać im choćby minimum miękkości trzeba niemało wysiłku przy pielęgnacji, ale krem ten radzi sobie bez żadnego problemu z nimi nawilża idealnie, dając naprawdę długotrwały efekt nawilżenia.. Skóra jest delikatna, gładka, odżywiona.

Skład: Aqua, Glicine Soya Oli, Urea, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, olea Europaea Fruit Oil, Carboemr, Ethylhexylstearate, Tocopheryl Acetate, Parfum, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Hexyl cinnamal, Benzyl Salicylate, Bythylphenylmethylpropional, Linalool, Lomonene, Geraniol, Coumarin.


Powiedzcie mi czy on jest jeszcze dostępny w Rossmannach, bo zakupiłam go jakiś czas temu, a wydaje mi się, że nie widziałam go na półkach w ostatnim czasie?
Udanego weekendu Wam życzę. :)
grimagee

11 komentarzy:

  1. Czytałam już o nim kilka dobrych opinii i jest kolejna, będę musiała chyba w końcu go kupić. :D Byłam w swoim Rossannie jakiś tydzień temu i widziałam ten krem, więc chyba nie został wycofany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja widziałam ostatnio balsam z mocznikiem Isana, ale w butelce a nie w słoiku, może to ten sam produkt.
    Gdy wykończę moje masło na pewno wypróbuję jakiś produkt z mocznikiem Isana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę ten krem, jednak pewnie wiele czasu minie aż jakiś kupię - niestety czas marnować zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówiąc szczerze nie widziałam czy jest u mnie w rossmannie. U mnie na blogu ostatnio pojawiła się recenzja wersji z kakao i masłem shea :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja wolę ten kakaowy - świetnie spisuje się w kremowaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To idealne nawilżenie do mnie przemawia ! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Isany mam krem z granatem i jest naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektóre kosmetyki tej firmy są godne uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe "podtrzymywacze" ! :) Ja też się nad nim zastanawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiałam ten krem, niestety wycofali go już jakiś czas temu :/

    OdpowiedzUsuń