19 lutego 2014

Fun Sensation - zapach na lato.

Zimą o lecie, ale co tam.
Są rzeczy o których dużo pisać się nie da.
Tak jak na przykład dzisiejszy zapach.
Adidas, Fun Sensation
Dezodorant perfumowany z atomizerem
.

Swego czasu używałam te dezodoranty dość często, w torebce zajmowały zaszczytne miejsce obok kremu do rąk i pomadki do ust. Na chwilę obecną wykończyłam to opakowanie i zamieniłam go na mgiełki od VS, których używam na co dzień. Mocniejsze perfumy zdecydowanie preferuje na wieczory czy jakieś wyjścia.
Zapach jest owocowo - kwiatowy, z całej adidasowej serii zdecydowanie najbardziej mi przypasował, aczkolwiek wcześniej (jeszcze w latach licealnych) bardzo lubiłam się z wersją różową - teraz mi się chyba już przejadła .
"Wyróżnia go porywająca soczystość maliny granita, aromatyzowanej różowym pieprzem oraz cierpką cytryną. Kwiatowe serce zapachu rozkwita słodką różą i czarującym fiołkiem, rozświetlone przez soczyste liczi. Nuty bazowe zmysłowego drzewa sandałowego nadają dodatkowego wymiaru uzależniającej ambrze i delikatnemu piżmu, tworząc skrzący i atrakcyjny zapach."
Zapach ten najbardziej mi odpowiada ciepłą porą roku, ze względu na świeży zapach. Nie jest nachalny i nie drażni po pewnym momencie. Trwałość to ok 3 godziny, aczkolwiek na ciuchach utrzymuje się nieco dłużej. Atomizer się nie zacina, rozpyla bardzo dobrze.
Opakowania dezodorantów są takie same, w zależności od zapachu różnią się kolorem - ja to kupuję ;) . Flakonik jest szklany, poręczny, chociaż dość ciężki - osobiście mi to nie przeszkadza, bo dzięki temu, że szkło jest masywne mam pewność, że nic z nim się nie stanie w torebce! Zamykany jest solidną zatyczką. Mieści 75 ml. Jeśli chodzi o wydajność to ciężko mi powiedzieć mi przy codziennym kilkukrotnym psikaniu starcza na około 1,5 miesiąca.
Jak na cenę od 16 zł (na promocji) do ~26 (cena regularna) to bardzo dobry produkt na co dzień.
(zdjęcie ze składem można powiększyć)

    


                                                                                            

16 komentarzy:

  1. Bardzo lubiłam te zapachy! :) Muszę sobie znowu jakiś sprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto na promocje polować :) Zdarza sie, że za 10 zł idzie go dopaść :)

      Usuń
  2. ja uzywam tych dezodorantow i sa fajne :) wlasnie teraz mam taki fioletowy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam go namiętnie w gimnazjum ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś lubiłam te perfumy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po kilku miesiącach do nich zatęskniłam :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię te zapachy, mam zielony:)
    Ale systematyczności w czym mi zazdrościsz? :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonego jeszcze nie próbowałam :) Wiem, że nie podchodzi mi niebieski.

      Usuń
  6. a mnie ten zapach nie przekonuje nie wiem czemu :( ale tak jak Ty patrze na buteleczki :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co tam zapach, wazne, że butelka fajna, haha :D

      Usuń
  7. przypomnialy mi sie mlode lata gdzie wszyscy szaleli za tymi perfumami :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez te zapachy wlasnie poznalam na przelomie gimnazjum / liceum. :D

      Usuń
  8. a ten post skłonił mnie do pójścia do łazienki i powąchania tego zapachu... również kupiłam go latem gdy był tak mocno reklamowany i nie żałuję.... zapach jest śliczny, słodki, niebanalny... mam w domu mnóstwo perfum, więc adidas poszedł w kąt.... jednak dzięki temu postowi przypomniałam sobie o nim i zużyję go do końca :) z adidasa najbardziej lubię kolor niebieski.... ale ten czerwony tez jest fajny. Latem idealny..... ale na lato wolę niebieski orzeźwiający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś niebieski nie podszedł :)

      Usuń
  9. uwielbiam te zapachy :) adidas i puma < 3

    OdpowiedzUsuń
  10. od czasu do czasu lubię się zaopatrzyć w takie pachnidełko jak jest na promocji :)

    OdpowiedzUsuń