30 grudnia 2013

Eveline, Quattro Eyeshadow, 01

Kolekcja cieni została oparta na wyjątkowej technologii niezwykle drobnego rozcierania, co sprawia że cienie są trwałe i wygodnew aplikacji. Doskonale przylegają do powieki i utrzymują się przez wiele godzin.Specjalnie dobrana formuła zawierająca mikro cząsteczki, pozwala na ładne przenikanie się kolorów na oku. Świecące drobinki nie są zbyt widoczne, jednak tworzą typowo wieczorowy makijaż. Każde opakowanie zawiera podwójny aplikator, który ułatwi precyzyjne nakładanie cieni. Technika wykonywania smoky eyes jest zawsze taka sama. Rysunek oka oraz ponumerowane wypraski ułatwią wykonanie profesjonalnego makijażu. Cienie Quattro dostępne są w czterech wyjątkowych zestawieniach kolorystycznych, a swoboda użycia koloru z całej palety barw pozwoli na wyjątkowy, indywidualny wizerunek odpowiedni na każdą okazję.
Ja dostałam możliwość przetestowania paletki o numerze 01, czyli odcienie niebieskości.

Cienie znajdują się w plastikowym, ładnym opakowaniu. Przód to przezroczysta szybka, także lusterka w opakowaniu nie uświadczymy - co akurat dla mnie nie jest jakimś minusem. W opakowaniu znajduje się niewielki aplikator. Z tyłu opakowania mamy krótki opis, skład i podstawowe informacje o testowaniu dermatologicznym czy nie testowaniu na zwierzętach!
 Kolory są bardzo ładne i dobrze ze sobą współgrają. Nie osypują się podczas nakładania, bez bazy w stanie nienaruszonym wytrzymują ok 7 godzin. Nie rolują się. Pigmentacja jest dobra, ale nie rewelacyjna (na zdjęciach po dwukrotnym przejechaniu palcem po cieniach)
Cienie zawerają w sobie drobinki, ale na powiece ich w ogóle nie widać, co dla mnie jest plusem.
 Podsumowując - mimo, że ja nie maluję się na co dzień cieniami to mam w planach zakupić jeszcze paletkę w odcieniach brązu, gdyż w takich odcieniach jak beże - brązy czuje się najlepiej.

Paletka kosztuje ok 17 zł i dostępna jest w szafach Eveline.

29 grudnia 2013

Eveline, Balsam do ciała Kwiat Lotosu.

NAWILŻAJĄCO – UJĘDRNIAJĄCY BALSAM DLA SKÓRY SUCHEJ, BARDZO SUCHEJ
lekka formuła z kwasem hialuronowym
intensywnie nawilża
ujędrnia i wygładza skórę
poprawia elastyczność
modeluje sylwetkę

NAWILŻENIE TO SEKRET PIĘKNEJ SKÓRY
Nawilżająco-ujędrniający balsam sprawia, że skóra staje się maksymalnie wygładzona, ciało perfekcyjnie ujędrnione i wymodelowane. Doskonale nawilża, poprawia elastyczność skóry, niweluje szorstkość i łuszczenie, dzięki czemu przedłuża trwałość opalenizny. Aksamitna,
szybko wchłaniająca się formuła zapewnia skórze miękkość i satynową gładkość, a niezwykły zapach kwiatu lotosu orzeźwia i napełnia energią.

DLA SKÓRY SUCHEJ, BARDZO SUCHEJ Wyciąg z kwiatu lotosu – o wyjątkowo silnym działaniu ujędrniającym. Redukuje tkankę tłuszczową oraz zapobiega jej ponownemu magazynowaniu. Kwas hialuronowy – intensywnie nawilża skórę, przywracając jej jędrność i elastyczność. Centella asiatica – naturalny składnik roślinny o niepowtarzalnym działaniu modelującym sylwetkę. Wzmacnia włókna kolagenu i elastyny, uodparnia skórę na rozciąganie oraz zapobiega powstawaniu rozstępów. Kofeina – poprawia mikrokrążenie, sprawia, że skórka pomarańczowa ulega wyraźnej redukcji. Witamina E – „witamina młodości”, odżywia suchą skórę oraz pobudza procesy regeneracji.
Balsam jest zamknięty w dużej (350ml) plastikowej butelce z pompką, którą mamy możliwość zablokowania poprzez przekręcenie- czyli już na wstępie łapie u mnie ogromnego plusa. 
Z tyłu znajduje się sporo informacji na temat produktu, skład oraz informacja, że balsam nie był testowany na zwierzętach! Szata graficzna jest bardzo przyjemna - ogólnie strasznie lubię wszystko co w odcieniach fioletu jest. :)
Z opisu producenta wydaje się być produktem idealnym na zimę!  "doskonale nawilża", "intensywnie nawilża" itd. Hmm. Balsam nawilża dobrze, ale nie bardzo dobrze! Uważam, że przy bardzo suchej skórze może nie sprostać. Niestety efekt nawilżenia jest krótkotrwały. Pięknie pachnie, ale zapach długo na ciele niestety się nie utrzymuje. Ma rzadką, lekką konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza na ciele i szybko wchłania. Ciało po użyciu balsamu jest miękkie i gładkie w dotyku. Ja używam go jedynie na ręce, plecy czy brzuch czyli miejsca, które mocnego nawilżenia nie potrzebują u mnie, natomiast na nogach, gdzie to nawilżenie zimą u mnie jest bardzo potrzebne niestety się nie sprawdził.

Jego cena to ok 16 zł za 350ml.

Podsumowując balsam fajny, niedrogi i na pewno spodoba się osobom o skórze normalnej, ja do niego nie wrócę.

27 grudnia 2013

Wyniki rozdania.

Z racji, że zgłosiło się Was ponad 80 osób to zgodnie z obietnicą wylosowałam dwie osoby, które otrzymają po jednym takim samym zestawie OS. :)

Zestaw I powędruje do:

24 grudnia 2013

Wesołych Świąt!

Życzę Wam magicznych, pełnych miłości, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia 
w gronie najbliższych osób.

Niech na stole nie zabraknie ulubionych potraw,
a pod choinką prezentów z Waszych chciejlist.

Wesołych Świąt kochani.


23 grudnia 2013

Eveline - Mineralny puder w kamieniu


Delikatna aksamitna struktura pudru ułatwia jego równomierne rozprowadzanie, doskonale dostosowuje się do struktury Twojej skóry, nadając jej świeży, jedwabisto-matowy wygląd na cały dzień. Doskonale maskuje niedoskonałości i pochłania nadmiar sebum nie wysuszając skóry.
Formuła nie zawiera szkodliwych parabenów, natomiast zastosowane w pudrach Celebrities Beaty pigmenty są naturalnego pochodzenia. Poza efektem upiększającym puder Celebrities Beauty posiada również niezrównane walory odżywcze i ochronne dzięki bogatemu zestawowi składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry:
- wyciąg z jedwabiu – utrzymuje wodę w naskórku, uelastycznia i ujędrnia skórę, minimalizując oznaki zmęczenia
- wyciąg z zielonej herbaty i kakaowca - bogate źródło polifenoli i flawonoidów, intensywnie nawilża oraz zapobiega utracie wody przywracają skórze zdrowy koloryt i blask dzięki swemu odżywczemu i regenerującemu działaniu. Chronią skórę przed negatywnym wpływem wolnych rodników.
Puder ma bardzo ładne, eleganckie i trwałe opakowanie - wielokrotnie zaliczył upadek a jego stan jest doskonale widoczny na zdjęciach. Otwierany jest poprzez delikatne naciśnięcie dolnej podstawy. Osobiście połączenia złota i czernie totalnie do mnie trafia - uwielbiam! W środku jest lusterko i puszek, którego ja aktualnie nie używam, ale powiem szczerze, że bardzo dobrze mi się nim nakładało swego czasu puder. 

Zapach jak dla mnie jest niewyczuwalny.
Puder jest w kolorze 20 - transparentny, ale producent oferuje jeszcze 5 innych kolorów:
aczkolwiek wiem, że powyższe kolory zapewne w niewielkim stopniu przypominają rzeczywisty kolor.

  Osobiście puder ten uwielbiam, jest to moje drugie opakowanie (za pierwszym razem miałam okazję go testować dzięki zestawom odżywka + puder ok rok temu, z tym, że wtedy puder miał niewielkie drobinki - co wyglądało ładnie na buzi tylko latem). Ze świeceniem się skóry na szczęście problemów nie mam, więc jak dla mnie puder dobrze matuje, na twarzy utrzymuje się ok 4-5 godzin w zależności też od podkładu na jaki go nałożymy. Ale przy moim maniakalnym dotykaniu twarzy i tak to nie jest fatalny wynik! Bardzo dobrze wyrównuje koloryt twarzy. Nie zauważyłam by ciemniał na twarzy, choć czytałam, że u niektórych dziewczyn tak się dzieje, także... Nie brudzi ubrań, nie osypuje się. Jest bardzo wydajny, na zdjęciach jest użytkowany około miesiąc przy codziennym użytkowaniu. Kryje niedoskonałości i nie zapycha porów. Nie podkreśla suchych skórek. Daje ładne wykończenie, także nie powoduje efektu maski.  Szukam jakiegokolwiek minusa i jedynie do krótkotrwałego matowienia nie mam się do czego przyczepić. Ale prawdę mówiąc jak za cenę niespełna 20 złotych to jest to produkt idealny.
 
Inne zalety?
Przy Eveline zawsze podkreślać będę fakt, że nie testują swoich produktów na zwierzętach!
Za 9 gramów produktu zapłacimy w granicy 17-19 złotych. Dostępny jest m.in w Rossmannach (jeśli oczywiście znajduje się tam szafa Eveline)
Używacie?
Lubicie?
Spróbujecie?

Miłego dnia,

21 grudnia 2013

TAG Swiateczny.

Z racji, że za 3 dni Święta,
to postanowiłam dziś odpowiedzieć na TAG krótki, wydaje mi się, że przyjemny
 i przede wszystkim związany właśnie ze Świętami :)

Ulubiony świąteczny film. 
Należę do tych osób, które do znudzenia mogą oglądać Kevina! :) Osobiście uwielbiam, i mimo, że oglądałam już wiele razy tak fabuły na pamięć nie znam - krótka pamięć do filmów ma tutaj swój mały plusik :) Ale bardzo lubię oglądać ten inne filmy o tematyce świątecznej, ba! Bajki też uwielbiam. :)

Ulubiony świąteczny kolor
Czerwień i biel, no i może troszkę złoto! I właśnie w tych kolorach spróbuję coś w tym roku wymodzić na pazurkach.


Ubierasz się odświętnie czy spędzasz święta w piżamie? 
Nawet w dniu lenia nie cierpię chodzić w piżamie, a już na pewno nie w Święta :)
 
Jeśli w tym roku mógłbyś/mogłabyś prezent jednej osobie to kto by to był?
Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, gdyż nie da się wybrać między moją siostrą, a moim chłopakiem.

Otwierasz prezenty w Wigilię czy świąteczny poranek? 
W wigilię. O ile ja pewnie bym wytrwała, tak dzieciaki do rana by nie wytrzymały. :)

Czy kiedykolwiek zbudowałeś/zbudowałaś dom z piernika?
Czy jestem jedyną osobą, która... nie przepada za piernikiem? 
Ja w tym roku postawię na babeczki, które osobiście bardzo lubię.

Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej? 
Uwielbiam ten czas przede wszystkim za to, że przez te 2 dni czas staje w miejscu. Nigdzie nie trzeba się spieszyć, wszystko jest zamknięte, więc nie ma wymówki, że tego czy tamtego brakuje i trzeba wyskoczyć na zakupy, w domu panuje prawdziwie rodzinna aura, a wieczory przeznaczone są do spacerów wzdłuż rzeki pokrytej lodem i ciepłą czekoladę pod kocem. We dwoje. UWIELBIAM.  

Jakieś świąteczne życzenia? 
Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, spokoju i miłości. Doceniajmy to co mamy!

Ulubione świąteczne jedzenie?
Jako, że jestem sałatkowa to i w ten dzień stawiam na sałatkę jarzynową (najlepsza pod słońcem!) mojej mamy.

Ulubiony bożonarodzeniowy zapach? 
Z Świętami kojarzy mi sie zapach pomarańczy, a z wieczorem Wigilijnym zmieszany zapach żurku, kapusty i grzybów! Jami.



Zachęcam każda bloggerkę do zrobienia tego tagu! :)
a tymczasem ja zaczynam świąteczne porządki :)

wszystkie zdjęcia z tej notki pochodzą ze strony weheartit.com

17 grudnia 2013

Eveline, 100% kwas hialuronowy.

Dzisiaj pare słów o 15mililitrowym ideale. 
[to już druga notka z rzędu kiedy będą same ochi i achy! Muszę pomyśleć nad recenzją jakiegoś bubla! :D ]

Innowacyjna formuła serum ze 100-procentowym kwasem hialuronowym głęboko nawilża i regeneruje skórę, opóźniając procesy starzenia się komórek. Błyskawiczny lifting skutecznie wypełnia istniejące zmarszczki oraz wszelkie nierówności. Przywraca skórze idealną jędrność i elastyczność. Doskonale napina, wygładza i rozjaśnia naskórek. Skóra nabiera młodzieńczego blasku i świeżości.
Serum nawilżająco-wygładzające zapewnia BŁYSKAWICZNY LIFTING:
• wypełnia głębokie zmarszczki
• poprawia napięcie i jędrność skóry
• głęboko regeneruje i odżywia
Opakowanie : Tubka o pojemności 15 ml, zakręcana z aplikatorem. Z tyłu znajdziemy między innymi informacje o produkcie i sposobie użycia.

Konsystencja: Wodnista, lepka.
Zapach: Niewyczuwalny.

Sposób użycia:Producent daje nam dwie propozycje.
I profilaktyka przeciwzmarszczkowa :
Używanie serum raz dziennie (rano lub wieczorem), aplikować 1-2 kropel na obszar skóry wymagający intensywnego liftingu, ALE stosować go 1-3 razy w tygodniu pod krem ( i tą opcje ja wybrałam)
II błyskawiczny lifting :
7-dniowa kuracja, a następnie 3 tygodni przerwy.

Wydajność: Jak na taki produkt przystało jest bardzo wydajny, ale ciężko mi określić ile w opakowaniu go zostało, gdyż jest nieprzezroczyste.

Działanie: Ja serum używałam co drugi dzień na noc, na oczyszczoną twarz, przez aplikacja kremu/maseczki samowchłaniającej.
Prawdę mówiąc cudów się nie spodziewałam, "kolejny specyfik na rynku, który łapać klientki będzie na kwas H" ale ... kwas hialuronowy okazał się faktycznie stuprocentowym kwasem hialuronowym. W składzie mamy: Aqua/Water, Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate.
Serum bardzo szybko się wchłania pozostawiając uczucie napiętej i wygładzonej skóry. Po ok 3-4 aplikacjach widoczne u mnie było nawilżenie i stałe napięcie skóry co dla mnie jest bardzo ważne, bo w ostatnim czasie okolice moich oczu nie wyglądały dobrze! Dzięki szybkiemu wchłanianiu sprawdzi się pod makijaż.
Bardzo ciężko mi się wypowiedzieć o wypełnieniu zmarszczek, ponieważ jeszcze takowych na szczęście nie posiadam, ale z tego co czytałam na wizażu bardzo dobrze współgra na zmarszczki połączony na przykład z glinką! 
Mimo wrażliwej i delikatnej skóry wokół oczu u mnie nie uczulił ani ani nie podrażnił.
Za jakiś czas zrobię sobie 7dniową kurację o której pisałam wyżej - jeśli zauważę godne drugiej notki efekty to na pewno Wam napiszę. :)
Na chwilę obecną wszystkie kremy pod oczy (które swoją drogą dopiero teraz się przekonałam, że nic porządnego nie robią) odłożyłam na bok!

Cena: ok. 20 zł / 15 ml 

Podsumowując myślę, że pokombinuję jeszcze z kwasem na okolice ust i dekoltu, gdyż produkt mnie bardzo mile zaskoczył.


Pozdrawiam, 

16 grudnia 2013

Miss Sporty, Turbo Dry Top Coat - pazurki suche w 60 sekund.

Mam chyba jakąś strasznie oporoną płytkę paznokcia,
każdy lakier wysycha u mnie... godzinami.
Gdy wydaje mi się, że już wysechł na amen okazuje się, że wciąż jest gotowy przyjąć na siebie wzorki włosów czy kołdry.
no cóż.
Szukałam jakiegoś przyjemniaczka, który pomoże skrócić ten czas do kilkunastu minut.
Na promocji rossmannowej -40% skusiłam się na  Miss Sporty, Turbo Dry Top Coat , który kosztował niecałe 5 zł.
Miss Sporty Turbo Dry Top Coat Nail Expert
Odżywka Przyspieszająca Wysychanie Lakieru
  • przeznaczona jest bezpośrednio na lakier
  • już po 60 sekundach, paznokcie stają się suche i zabezpieczone przed wszelkimi uszkodzeniami
  • posiada średni pędzel z syntetycznego włosia

Odżywkę używam chwilę po nałożeniu kolorowego lakieru, ponieważ na świeżaku strasznie smuży. Wysycha szybko - 60 sekund to nie jest, ale po ok 5 minutach możemy wrócić do domowych obowiązków - więc jak dla mnie rewelacja!
Pędzelek jest ścięty, dobrze się nim rozprowadza odżywkę. Konsystencja jest wodnista, ale na skórki się nie wylewa. Kolor jest delikatnie błękitny, więc na bardzo jasnych kolorach, go widać. Niestety z białej kredy diademowej robi biel z niebieskimi prześwitami. Ale i to go nie dyskwalifikuje w moich oczach :)
Dodatkowo zabezpiecza lakier przed szkodzeniami, po 3 dniach mani ma u mnie tylko delikatnie starte końcówki. Jeśli chodzi o wydajność, to używam go mniej więcej co 3 dni od ok miesiąca i zużycie jest widoczne na zdjęciu. Jak dla mnie produkt idealny.
Pojemność to 8ml i bez promocji kosztuje 8 zł w Rossmannie.


Pozdrawiam,

15 grudnia 2013

Tydzień w zdjęciach. (3)

Niedziela.


1/ Moje różowe grzałki na zimowe wieczory! 2/ Cium w stronę Aldony (wiem, że to czytasz! :* ) , z którą miałam okazje pić pyszne cappuccino kilka dni temu! 3/ W poszukiwaniu obrączki padło na tego pięknotka! Zerkam na niego ciągle i się zachwycam, haha. 4/ Dobry wieczór! :) 5/ Wczorajszy wieczór spędziliśmy tak! :) 6/ Nieważne, że to mój X balsam/masło do ciała, które chwilę poczeka na użytkowanie - one tak pięknie pachną, a cena za zestaw była tak zachęcająca, że szkoda było nie brać!

1/ Tutaj pociumam Natkę :* z bloga po-prostu-piekno, za miły piątek trzynastego! 2/ Cappuccino od samego rana! 3/ Pierwszy śnieg tej zimy! 4/ Never give up... 5/ 'Piątek 13ego? Mam białą krawatkę, brzuszek i skarpetki - mnie to nie dotyczy! ' :) 6/ Licencjat sam się coś napisać nie chce... :(

14 grudnia 2013

Eveline- Młode Dłonie- odmładzający krem do rąk 8w1 !

Na początku baardzo Wam dziękuję za przekroczenie magicznej liczby 500 w obserwatorach! :*

***

W tym poście pisałam Wam, że otrzymałam od Eveline 4 produkty, dzisiaj przyszła kolej na recenzje pierwszego z nich - który swoją droga używam najczęściej. :)
 
 Innowacyjna szwajcarska formuła, bogata w zaawansowane składniki aktywne o silnym działaniu odmładzającym, intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje. Stymuluje odnowę komórkową, wzmacnia strukturę naskórka i opóźnia procesy starzenia.
KOMPLEKSOWE DZIAŁANIE 8 w 1:
1. Intensywnie odmładza skórę.
2. Przeciwdziała oznakom starzenia.
3. Przyspiesza naturalne procesy regeneracji.
4. Długotrwale nawilża i wygładza.
5. Poprawia jędrność i elastyczność.
6. Rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt.
7. Odżywia i wzmacnia paznokcie.
8. Koi i łagodzi podrażnienia.
Kremów do rąk mam masę i jeszcze trochę i prawdę mówiąc bardzo ciężko mi dogodzić dobrym kremem, także już na samym początku wysoko postawiłam poprzeczkę Eveline! 

Opakowanie to typowa dla kremów tubka, o bardzo przyjemnej szacie graficznej, zatrzask otwiera się bezproblemowo, ale nie na tyle by niechcący otworzyć nam się np w torebce (bynajmniej mój bohater tego posta tam zamieszkał na stałe! ;) ) Z tyłu znajdziemy między innymi główne informacje od producenta, skład i informacje o nie testowaniu produktów na zwierzętach

 Konsystencja  kremu jest rzadka, nawet bym ja nazwała wodnistą, ale z opakowania nie wycieka, ani tez nie spływa po dłoni. Bardzo dobrze rozprowadza się na dłoni, mimo tego, że szybko wsiąka to pozostawia uczucie mokrych dłoni, a po chwili uczucie nawilżenia. Zapach jest delikatny, bardzo kobiecy i dość długo utrzymuje się na dłoniach.  Jeśli chodzi o wydajność to ja używam go kilka razy dziennie od około miesiąca a jego zużycie to ok pół opakowania - co ja oceniam na bardzo dobre! Z 8 wspaniałości (które zostały wymienione na początku tej notki) , które zapewnia producent na pewno mogę zgodzić się z długotrwałym nawilżeniem, wygładzeniem i elastycznością skóry oraz ze złagodzeniem podrażnień. Ciężko mi się wypowiedzieć nt. odmłodzenia skóry czy przeciwdziałaniu się starzeniu, ale tak czy siak produkt jest godny polecenia. 
Jedynym malutkim minusem tego kremu jak dla mnie jest fakt, że ze względu na białe opakowanie nie wiemy ile nam go do końca zostało.

Za 75ml w Rossmannie zapłacimy 9,99 zł.


Udanej soboty Wam życzę, a ja uciekam się szykować!
grimagee

13 grudnia 2013

piątek 13ego!

Co tam, że 13 - ważne , że piątek! :)

Przydarzyło Wam się kiedykolwiek coś zabawnego lub strasznego w ten dzień? :)
Jeśli tak to co? :)



10 grudnia 2013

Eveline, Nawilżający płyn micelarny 4w1

Dzisiaj krótko i zwięźle na temat...  

Eveline, Nawilżający płyn micelarny 4w1

Nawilżający płyn micelarny 4 w 1 Eveline niezwykle skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, doskonale zastępując mleczko i tonik. Usuwa nawet wodoodporny i trwały makijaż bez konieczności pocierania skóry wacikiem. Dzięki specjalistycznej formule bogatej w składniki nawilżające i łagodzące preparat daje uczucie natychmiastowego ukojenia i komfortu, bez uczucia ściągnięcia. Poprawia kondycję i wygląd skóry oraz sprawia, że staje się ona doskonale oczyszczona, gładka i miękka w dotyku. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Nie wysusza skóry. 
Od około 1,5 miesiąca używam płynu micelarnego Eveline i zużyć go nie mogę - brawo za wydajność. Produkty marki Eveline lubię bardzo, ale niestety ten płyn jak dla mnie jest małym niewypałem.

Opakowanie to plastikowa buteleczka o bardzo ładnej szacie graficznej z pompeczką, która mnie każdorazowo doprowadza do wściekłości, gdyż więcej produktu się mi wylewało na boki niż zostawało na płatku. Nie wiem czy to ja się nie umiem nią posługiwać czy jak? No, ale przypuszczam, że to wadliwe opakowanie, a nie wada całej serii. 
Producent zapewnia:
oczyszczenie, które moim zdaniem jest na poziomie dobrym, ale nie bardzo dobrym, 
nawilżenie - nie zauważyłam, ale też nie wysusza, ani nie podrażnia,  
ochronę rzęs przed wypadaniem - zbyt mało razy używałam go do demakijażu oka by się wypowiedzie
usuwanie makijażu wodoodpornego no i  niestety tutaj radzi sobie najsłabiej. O ile twarz oczyszcza szybko, sprawnie i dokładnie, tak przy troszkę mocniejszym makijażu oka (eyeliner+2/3 różne tusze do rzęs+cień w kremie) trzeba się sporo natrzeć aż go zmyjemy do końca, także nie jestem pewna czy gdyby fundować takie tarcie co wieczór rzęsom to czy by nie zaczęły wypadać.  

Zapach jak dla mnie jest neutralny to na duży plus. Nie uczula. Jest bardzo delikatny.  Płyn nie szczypie w oczy, nie podrażnia ich. Bardzo fajnie orzeźwia rano skórę po przebudzeniu, nie powoduje uczucia ściągnięcia.

Podsumowując płyn na pewno sie sprawdzi osobom, które na co dzień nie malują się wcale lub bardzo delikatnie. Wtedy mogę go polecić z czystym sumieniem. :)
 Jego cena to ok 15 zł za 240 ml, a dostępny jest w Rossmannie.

7 grudnia 2013

zDENKOwani w listopadzie!

Denko, Denko - listopadowe!
Długo się zastanawiałam czy wstawiać te zdjęcia tutaj , bo ich jakość jest fatalna... 
Ale pudła poszły już do kosza, na lepszą pogodę się nie zapowiada, więc nie pozostaje mi nic innego jak Was przeprosić i mieć nadzieję, że zrozumiecie. 
Czaję się na lampę, więc mam nadzieję, że za jakiś czas jakość znów będzie dobra. :)
A tymczasem zapraszam do denka!
[zawinęłam tekst bo za długi wyszedł post! :) ]

5 grudnia 2013

A z Rossmanna wyszłam z ...

Rossmanna zaliczyłam i ja - po ostatniej takiej akcji wiedziałam, że pierwszego dnia promocji noga moja w Rossmannie nie postanie. Myślałam, że po tych 3 dniach uspokoi się cały szał , a gdzie tam! Półki puste, ludzi pełno! Szminki, tusze, podkłady wszystko co się dało dziewczyny odkręcały - czy tylko ja mam bzika na tym punkcie? SZCZEGÓLNIE JAK WIDZĘ, ŻE KTOŚ OTWIERA TUSZ DO RZĘS?!? awwwrrr...

Do rzeczy,
Wizyty w Rossmanie zaliczyłam 3, a kupiłam w sumie niewiele :)
 
  • Lovely, Curling Pump Up - bardzo polubiłam, więc nie mogłam się nie skusić na niego na promocji :) [cena ok 5zł]
  • Eveline, Volumix Fiberlast - kupiłam rok temu ten tusz w zestawie i byłam nim zachwycona. [cena ok 12zł]
  • Lovely, eyeliner  -  ulubieniec od lat, którego nie zamienię na żaden inny! :) [cena ok 5 zł]
  • Wibo, Nawilżająca pomadka do ust Eliksir nr 6 - szukałam nudziaka, ale wszystkie szminki były w tak fatalnym stanie, że się poddałam, w końcu w kolejnym rossmannie z rzędu udało mi się znaleźć w całości , nienaruszoną pomadkę w odcieniu intensywnego różu. Wzięłam z czystej ciekawości czy faktycznie takie rewelacyjne są. :) [cena ok 5 zł]
  • Isana, Zmywacz do paznokci - osławiony, ulubiony. [ cena 4 zł]
  • Nawilżający peeling do rąk z ekstraktem z wanilii 8w1 - brakowało mi czegoś dobrego do dłoni poza kremami, a że dużo dobrego czytałam o tym peelingu to stal się mój. :) [ cena 10 zł]
  • Lakier do paznokci Diadem, nr 28 - (fakt faktem nie kupiłam go w rossmannie, ale na zdjęcie się załapał, wybaczcie!) Piękna biel, piękne satynowe wykończenie, super szybkie wysychanie! [cena 10 zł]
  •  Płatki kosmetyczne Cleanic - jedne z lepszych, w fajnej cenie, ja zużywam je hurtowo.... [cena 3 zł]
  • Lovely, Blink Blink nr 2 - zauroczył mnie na sklepowej półce, na paznokciach jak na razie tak sobie. Muszę znaleźć pod niego jakiś fajny lakier! [ cena ok 4 zł]
  • Wibo,  WOW Sand Effect matowy manicure piaskowy - Mam brązik i jest piękny, z racji, że został tylko chaberek wzięłam. Bardzo ładnie wygląda na dłoniach, ale chyba wciąż faworytem będzie brąz. [cena ok 4 zł]
  • Miss Sporty, Odżywka przyśpieszająca wysychanie lakieru - potrzebowałam takiego gadżetu wśród lakierów. Dobrze się spisuje, ale na jasnych kolorach pozostawia bladoniebieską powłoczkę.  [ cena ok 4zł]
  • Miss Sporty, Lakier pękający, czarny - moda na pękacze wyszła, wiem,trudno! Ja za tym efektem zatęskniłam! :) [ cena ok 5 zł]
  • oraz Lovely, Spectacular Me, który na zdjęcie się nie załapał, bo był kupiony w ostatni dzień promocji :)  [ cena ok 7 zł ]

4 grudnia 2013

Rozdanie u grimagee. (4.12-18.12)

W obserwatorach wybiło 480 osób to ja przychodzę do Was z maleńkim rozdaniem!
Do wygrania zestaw poniżej, w skład którego wchodzą:

  •   Scrub do ciała Mint&Walnut - 250ml
  • Płyn do kąpieli Orange Oil&Ginger - 500ml  (przepięknie pachnie! :))
  • Żel pod prysznic Lemon&Tea Tree - 250ml



Warunek wzięcia udziału w rozdaniu to bycie publicznym obserwatorem 
oraz pozostawienie komentarza pod tą notką.

  Skorzystaj ze wzoru:
Obserwuję jako:
Przeczytałam i akceptuję regulamin.
 
Nie proszę o podanie tutaj e-maila, ponieważ wiem, że to pożywka dla spamerów - dlatego do zwycięzcy napiszę na blogu prosząc wtedy o e-mail. Zwycięzcę wylosuję ok 19.12 i będę czekała 5 dni na odzew.
Jeśli zgłosi sie powyżej 30 osób wylosuję 2 takie zestawy. 

Regulamin:
  1. Zwycięzca nie ponosi żadnych kosztów - koszty przesyłki pokrywam ja. 
  2. Udział w rozdaniu mogą brać tylko osoby posiadające blogspota i piszące w miarę regularne notki.
  3. Nagroda będzie wysłana tylko i wyłącznie na terenie Polski w przeciągu 14 dni od ogłoszenia zwycięzcy.
  4. Dane (imię, nazwisko, adres zamieszkania) zostaną użyte tylko i wyłącznie na potrzeby rozdania.  
  5. Wszelakie pytania kierować proszę na: grimagee@wp.pl


Przy okazji zapraszam na mojego FACEBOOKA.
:)

3 grudnia 2013

Relacja ze spotkania bloggerek z Podkarpacia (cz. II)

Kilka dni temu opisywałam tutaj relację ze spotkania, także dziś przychodzę z postem z serii: i gdzie to wszystko mam pochować? :)
Prezenty, które otrzymałyśmy na spotkaniu ufundowały takie firmy jak:

1 grudnia 2013

Tydzień w zdjęciach. (2)

Ponarzekałabym jak to bardzo nie tęsknię za latem, ale po co psuć niedzielny wieczór?

1 i 2 - i mnie pomału dopada miłość do wosków YC :)
3. Sally Hansen - 520 Shrimply Devine - piękny, trwały róż! Totalnie jestem w nim zakochana.
4. Przypinka z sobotniego spotkania blogerek :)
5. Czy Wasza praca też się sama napisać nie chciała? U mnie stanęło na rozdziałach, które i tak czekają na weryfikację przez promotora.
6. Poszukujemy umilacza na zimowe wieczory! :) Może polecicie jakąś fajną grę?
1. Były piękne, ale niestety machnięte topem pofalowały! :( Ale i tak je nosiłam i mimo niezabójczej długości zbierałam komplementy "jak je tak pomalowałam". Naklejki działają cuda! ;)
2. Czekając na autobus... 
3. :)
4. Wyposażenie studentki na mało ciekawych ćwiczeniach!
5. Za oknem prószył śnieg, więc na paznokciach troszkę wiosny!
6. Sok pomarańczowy + muffiny = wieczór andrzejkowy z moim NIEANDRZEJEM <3