Wrzesień w 10 punktach.

Znów mam mały poślizg z podsumowaniem miesiąca, ale trudno. :)

1. Najważniejszy wpis.
Najważniejszym wpisem we wrześniu był post o moim farbowaniu włosów i doświadczenie, niby niewielkie, ale wystarczające z fryzjerami. Post możecie przeczytać pod tym linkiem.


2. Przeczytane książki 
Następne pytanie proszę. :D
3. Obejrzane filmy
W porównaniu do poprzednich 2 miesięcy słabo z filmami zarówno jesli chodzi o ilość jak i zachwyt nad tymi co widziałam. Ogólnie wrzesień z tego co widzę sponsorował filmy te niekoniecznie z ambitną fabułą. :D Może dlatego, że od jakiegoś czasu chodzą za mną filmy podobne do American Pie! :D
 
We wrześniu skończyliśmy oglądać serial: Flash Forward: Przebłysk jutra
To amerykański serial łączący w sobie cechy dramatu, serialu przygodowego i fantastyki naukowej.
Głównym tematem serialu jest tytułowy flashforward. W dniu 6 października 2009 cała ludzkość na 2 minuty i 17 sekund traci przytomność, a każdy doznaje wizji swojej przyszłości z 29 kwietnia 2010. Akcja serii ma miejsce głównie w Los Angeles, gdzie agent FBI Mark Benford, wraz z zespołem, pracuje nad rozwikłaniem zagadki. Agenci tworzą globalny serwis internetowy, na którym każdy może opisać co widział w swojej wizji. Okazuje się, że poszczególne wizje pokrywają się ze sobą, a przyszłość zaczyna się urzeczywistniać.

Rewelacyjny, pełen akcji i z odcinka na odcinek coraz bardziej intrygowal i zaskakiwał.
Ubolewam, że nie ma 2 sezonu.
10/10
 
 American Summer
Alex, na kilka miesięcy przed rozpoczęciem studiów na Harvardzie udaje się do słonecznego Los Angeles, by przez wakacje popracować dla swojego odnoszącego sukcesy kuzyna Rogera. Na miejscu okazuje się jednak, że wbrew przekonaniu całej rodziny Roger nie jest żadnym biznesmenem. Szybko wyleciał z Harvardu i od tego czasu zajmuje się czyszczeniem basenów. Seria niefortunnych wydarzeń sprawia, że kuzyni zostają bez dachu nad głową. Jedynym wyjściem okazuje się przeprowadzka do okazałej rezydencji jednego z klientów Rogera, który przebywa akurat na wakacjach. Z pomocą zaprzyjaźnionej dziewczyny lekkich obyczajów Laury wpadają na kolejny szalony pomysł i otwierają w nim dom rozkoszy. 
Zobaczyć można, ale tyłka Wam nie urwie.
 5/10


Wieczór kawalerski Kena
Ken Andrews jest duszą towarzystwa i autorem największych szaleństw na wieczorach kawalerskich kolegów. Tym razem to on jest głównym bohaterem imprezy. Koledzy, którzy kiedyś byli ofiarami jego żartów, szykują zemstę. Plan zakłada udział szalonej striptizerki, wykorzystanie viagry i sympatycznego atramentu. Okaże się, czy bez przywódcy, którym zawsze był Ken, uda im się zaskoczyć autora najlepszych kawałów.
Zapowiadało się ciekawie, niestety niewypał.
4/10






Mardi Gras: Spring Break
Paczka przyjaciół postanawia się nieźle zabawić w święto Mardi Gras, czyli ostatni dzień karnawału. Na dodatek dziewczyna ich najlepszego kumpla wyjechała na pogrzeb dziadka. Zrywają się więc z nudnej imprezy, zabierają kumpla i wyruszają do miasta gdzie zabawa karnawałowa trwa na całego. Gdy docierają na miejsce okazuje się, że dziewczyna ich kumpla też się tu znalazła i delikatnie mówiąc nie znajduje się ona w żałobie... 
Z dwóch powyższych - najlepszy. Kilka zabawnych scen i haseł. Na nudny wieczór mogę polecić. 
7/10




4. Powód do dumy.
Powodem do dumy był fakt, że udało mi się zmobilizować do częstszego pisania recenzji - czyli powrót do pierwotnego planu powstania tego bloga. :)
 
5. Najlepszy zakup. 
 Micel od Tołpy, o którym już pisałam recenzję tutaj.

6. Podróże. 
Niestety skończyły się "wojaże". 
Może macie pomysł czym mogę zastąpić ten punkt??? :)

7. Ulubione jedzenie/przekąska.  
Naleśnik z kurczakiem i warzywami w sosie słodko - kwaśnym! Rewelacja! :D
Czekolada oreo od Milki, jak dla mnie nie ma smaczniejszej - no może na równi z Daim! 
Winogrona - one kojarzą mi się odkąd pamiętam z wrześniem! 
Placuszki z serka homogenizowanego, o których ostatnio głośno na blogu. Pychota! Proste i łatwe do przyrządzenia. :)


8. Najczęściej słuchana piosenka. 
Sama z siebie jej ani razu nie puściłam - nie wiem czemu, bo mi się podoba (mam słabość do gitary:)) , ale wielokrotnie obiło mi się o uszy czy to w galerii handlowej czy to na facebooku. 


9. Ulubione produkty kosmetyczne 
Wyżej wspomniana Tołpa.
Bebe Bebe for Women ,Woda perfumowana, którą pokazywałam w zestawie różowym tutaj.


10. Wrzesień w skrócie. 
Wrzesień - ostatni miesiąc moich wakacji - w sumie nie wiem czy nie ostatnich w moim życiu.
Piękny miesiąc, ciepły, pełen relaksu, odpoczynku z ogromną ilością wolnego czasu.

Zapraszam do tego typu podsumowań miesiąca Was. :)



Komentarze

  1. fajne podsumowanie :) a ja znowu się opuściłam przez tą pogode na dworze i ledwo żyje :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tę piosenkę puszczam bez przerwy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie punkty z książką i podróżami zawsze są najtrudniejsze:) też myślałam żeby je czymś zamienić. Może najczęściej używany kosmetyk? Albo zachwyt miesiąca i bubel miesiąca? Co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Rewelacyjny pomysł! :) Wykorzystam z zachwytem i bublem miesiąca! :)
      Dzięki za podsunięcie takich mini zastępstw! :)

      Usuń
  4. Uwielbiam Bednarkową "Ciszę" no i narobiłaś mi ochoty na naleśniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co, ogólnie najbardziej lubię owocowe, świeże, lekkie zapachy, ale jeśli chodzi o VS to chętnie spróbowałabym też czegoś bardziej "kuszącego" (bo z tym mi się również marka kojarzy), ogólnie straasznie chodzą za mną te mgiełki :D!!

    A ja lubię takie coś czytać! Zwięźle i na temat, więc już się zabieram za czytanie:D
    Hmm ogólnie najbardziej zaintygował mnie punkt nr 2!! Chyba skuszę się na którąś z Twych książkowych propozycji hahaha :D. Co do obejrzanych, to dla mnie najcudowniejszym serialem jest Plotkara, która się niestety skończyła :(. No i oczywiście MIŁOŚĆ NA BOGATO, a jakże!! :D Z powodu do dumy jestem dumna także i ja i proszę o regularne recenzje cały czas:). No i... KOCHAM Milkę oreo! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. piosenka Bednarka tez mi towarzyszyła we wrześniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to cho, zmieścimy sie!!! Ahahahah :D. Będziemy szersze niż dłuższe, ale to nic, tylko weź jeszcze coś, bo mi się moje suche żarcie kończy powoli :\. Znak, że trzeba pojechać do domu uzupełnić zapasy, bo mojego budżetu studenckiego mi szkoda haha :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie jadłam :o Ale brzmi pysznie haha, wszystko co czekoladowe musi być dobre!

    Nie, nie widzę czegoś takiego :o normalnie jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha trzeba zabić tym wyrzuty sumienia ^^. Jeśli chodzi o coś zdrowszego to dorzucam do puli pomarańcze i wafle ryżowe :D. I to by było tyle jeśli chodzi o zdrowe odżywianie hah :(

    A słuchaaaj z tymi zapachami VS :D. Znasz je może, coś szczególnie polecasz? Teraz na pewno nie kupię, jak już to w grudniu na święta, ale mega mi się marzą a jest ich tyle, że nie wiadomo co wybrać :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty