micelek od Mariona.


Na samym początku chciałabym Was zaprosić na mojego świeżutkiego fejsbuka blogowego!
Z racji, że nadchodzą zmiany w sferze blogowej, to stwierdziłam, że wcześniej czy później i tak trzeba będzie założyć FP. :)
Znajdziecie mnie TUTAJ.
 
A teraz do meritum notki.
Uwierzycie mi jak Wam powiem, że dopóki nie używałam poniższego produktu to nie używałam żadnego płynu micelarnego?? Taak, tak! Kusił mnie wcześniej zarówno micel z Bourjois jak i słynny biedronkowy, ale żadnemu nie uległam, jakoś uważałam, że mleczko, żel i tonik zapewnią mi doskonałe oczyszczenie i ładną cerę. Czy zmieniłam swoje zdanie po stosowaniu micelka z MARIONU??

Co mówi producent?

Płyn zawiera struktury miceli, składające się z cząsteczek hydrofilnych i lipofilnych, które dokładnie oczyszczają skórę i zmywają makijaż, także z oczu. Formuła wzbogacona została substancjami łagodzącymi i regenerującymi skórę. Zawiera wygładzający ekstrakt z hibiskusa i kwas hialuronowy, który doskonale nawilża i rewitalizuje skórę.
  • Nie powoduje podrażnień skóry i spojówek
  • Polecany również dla osób o wrażliwych oczach oraz noszących szkła kontaktowe
  • Nie wymaga zmywania

Opakowanie: Odkręcana, plastikowa butelka z niewielkim otworem, który umożliwia wylanie zadowalającej ilości płynu. Przyjemna wizualnie szata. Przezroczysta.
Zapach: Ledwo wyczuwalny, nie drażni. Wydajność:  Ze względu na konsystencję nie jest jakoś szalenie wydajny, aczkolwiek nie skończył się z dnia na dzień.

Konsystencja: Jak to na płyn micelarny przystało - wodnista. Nie pozostawia na twarzy tłustego filmu.
Działanie:  Płyn ma za zadanie oczyszczać twarz i robi to bardzo dobrze. Ja osobiście używałam go tylko do demakijażu twarzy, do oczu już nie, gdyż nie radził sobie najlepiej z mocniejszym makijażem oka - a mam tu na myśli eyeliner i ok 3 warstwy tuszu do rzęs. Aczkolwiek ja do oczu-rzęs! używam tylko i wyłącznie mleczka. Nie podrażnia skóry - o oczach sie nie wypowiem, bo jak wyżej wspomniałam nie stosowałam go do nich.  Nie napina skóry. Nie wysuszył mnie. Osobiście lubiłam go używać w ciągu dnia zamiast toniku - jako odświeżenie skóry!


Podsumowanie: Sam micel w sobie nie jest zły; mega tani, nie podrażnia i robi to czego wymagam. Żadnym micelem nie zmywałabym oczu, więc można powiedzieć, że ten brak demakijażu oka mu wybaczam.

Pojemność: 120ml
Dostępność
Wispol, Netto, Natura ale jeśli wiecie gdzie jeszcze to dajcie znać - edytuję post. :)
Cena
ok 6 zł.
Czy zakupię ponownie? TAK.

 

Produkt przetestowałam dzięki firmie MARION, lecz fakt ten nie wpłynął na moją opinię. 

Komentarze

  1. tano, dobrze i okej :) kupię! :D jak wykończę micela z perfecty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo muszę kiedyś wypróbować. :) Ciekawe czy będzie w moim ulubionym małym sklepie kosmetycznym, gdzie czasami mają kosmetyki z Mariona. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie potrafię używać miceli :D Albo używam żeli, albo OCM :p Chociaż ten niby dla mnie, bo noszę szkła ^^ A jaką wcierkę masz? też jantar?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby tak, ale odzwyczaiłam się od używania płatków kosmetycznych ^^ Jedynie do toniku :p
    A po jantar'ku będziesz mieć dużo baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak chciała :D Po tym nieszczęsnym 1 cm u fryzjerki, gdzie ścięła min 5 cm przydałoby się taki wzrost :<

      Usuń
    2. Ja swojego faceta muszę nauczyć obcinać :D Farbować już umie ^^ Dzisiaj mnie farbował henną i nawet nieźle sobie poradził xD Myślałam, że będzie gorzej :D

      Usuń
    3. Takiej to powinno się zabrać certyfikat, czy patent, czy jak to się nazywa na bycie fryzjerką :p
      Wiesz, to była henna, to mniejsza krzywda niż normalna farba :D Ale chyba w końcu złamię się i kupię zwykłą drogeryjną farbę by zrobić sobie moje wymarzone czerwone włosy *-* bo henna nie wiele robi na moich brązowych włosów :/ Mój to nawet próbował mi malować paznokcie, ale ja straciłam cierpliwość i nakrzyczałam na niego xD Biedak się poddał :p

      Usuń
  5. Jeszcze go nie używałam. Zachęciłaś mnie swoją recenzją i najprawdopodobniej skuszę się na niego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Micela w życiu nie miałam dopóki nie kupiłam niedawno tego z Biedronki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam problem z micelami, często podrażniają mi oczy. Puki co dobrze sprawdza sie z Ziaji, w zapasie mam też nowość, zobaczymy jak się sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wierzę- tez nie miałam micela :P dopiero miesiąc temu zaczęłam używać:P
    fajny, ale szkoda, że z oczami sobie nie radzi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero zaczynam go testować, mam nadzieję że dobrze się sprawdzi, dwufazówkę z Marion bardzo polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy jeszcze nie miałam kosmetyków Mariona, bo nie po drodze mam do Natury, a osiedlowych drogerii u mnie brak

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś zielony i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam, ja jestem zadowolona z micela od eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten płyn ale jeszcze go nie uzywałam. Boję się, bo ja tego rodzaju kosmetyki używam właśnie do demakijażu oczu, a one sa bardzo wrażliwe. Na wizażu ma niestety same słabe opinie.. A buzi nie lubię zmywać tego typu kosmetykami. Ehhh, mam nadzieję, że do oczu też będzie taki dalikatny :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty