30 maja 2013

Różowe safari na paznokciach.



Na początku Was przeproszę za stan moich paznokci,
ale niestety jest z nimi coraz gorzej (przeklinam dzień, w którym zrobiłam sobie hybrydziaki).  
Są krótkie i nie chcą rosnąć - na zdjęciu i tak są jeszcze na etapie jesteśmy na dobrej drodze do ładnych i zdrowych paznokci. Dziś jest jeszcze gorzej. Ale do rzeczy.

Kilka miesięcy temu w rozdaniu u  wir-zmyslow.blogspot.com wygrałam między innymi lakier w kolorze różowym z delikatnym, złotym shimmerkiem - nie wiem czy na którymś zdjęciu go zauważycie. Sam kolor jest ładny, podoba mi się. Ogólnie bardzo lubię różne odcienie różu na paznokciach, więc od początku wiedziałam, że się polubimy. Teoretycznie pod buteleczką jest numerek HD42, ale na stronie podany jest zupełnie inny kolor pod tym numerkiem, więc tak naprawdę nie wiem co jest grane!;)
Muśnięty topem trzyma się ok 2-3 dni, później widać delikatne ścieranie się na końcówkach. Wystarczą 2 warstwy by pokryć ładnie paznokieć. Schnie dość szybko. Zmywanie go zaliczam do kategorii: przyjemne, każdy zmywacz radzi sobie z nim doskonale. Jedyne co mi się średnio podoba to pędzelek - ja jestem zwolenniczką płaskich pędzelków, łatwiej mi się nimi maluje i mniej mam szorowania skórek po nich. :)  Jego cena to ok 3-5 zł w zależności od sklepu - najczęściej można go spotkać w tych "wszystko za... " lub w "Gift HIll". Gama kolorystyczna jest naprawdę ogromna.

Lubicie lakiery QC z serii safarii?

28 maja 2013

zgrzeszyłam!

 ... no dobra poprzednia notka (klik) była rossmannowa - WIEM, lecz zgrzeszyłam trzeci raz, ALE dałam sobie szlaban na długo i jeszcze dłużej. 
  •  Isana, zmywacz do paznokci - Zachwalany , przeze mnie jeszcze niewypróbowany.
  •  Synergen, peeling do skóry wrażliwej - Używałam kiedyś, ale był w innym opakowaniu (?) i  nie wiem czy to ten sam. :D
  •   Ziaja, mleczko nagietkowe do demakijażu - Rumiankowego nie było, próbuję nagietka.
  •   Ziaja, krem do rąk kozie mleko.
  •   Wibo, eyeliner - na zapas.
  •   Lovely, lakier do paznokci - Polubiłam za konsystencję i trwałość.
  •  Ziaja, maseczki oczyszczające.

27 maja 2013

z Rossmannowej promocji skorzystałam też ja.

Jest tutaj ktoś kto nie skorzystał z Rossmannowej ?
Jeśli tak to podziwiam, bo jak dla mnie promocja ta był zbawieniem, bo 3/4 zakupionych kosmetyków jest z serii "muszę, bo się kończy" - mimo tego, że nie ma tego jakoś szczególnie dużo. :)
  • Dax Cosmetics, Perfecta No Problem, Antybakteryjny krem matujący. Mój ulubieniec. Pisałam o nim tutaj.
  • Powder Mat Make Up z Manhattanu- moje zachciejstwo. TRAFIONE! Prawdopodobnie kupię jeszcze jedno na tej promocji.
  • Nivea malinowe masełko do ust. Karmelowe mi się kończy, a to podobno pachnie moją ulubioną mambą ! :)
  • 2x krem na dzień i na noc z Ziaji z bio olejkiem arganowym - moje pierwsze podejście do niego. Jeden jest dla mamy, więc zobaczymy czy się u Nas sprawdzi! :)
  • Eyeliner z wibo - Mój ulubieniec.

  • Lovely Gloss Like Gel lakier do paznokci w kolorze jasnej zieleni, numerek 107. Rewelacyjne krycie ma. Wrócę się po inne kolory. Chciałam Wam pokazać kolor, ale ostrość to coś czego mój aparat dziś nie chciał robić.
  • Olejek pod prysznic z Isany o zapachu melona i gruszki. Uwielbiam je za zapachy. Mimo braku nawilżenia czy czegokolwiek dobrego dla ciała, robią dobrze mojej duszy! :)
  • Osławiony tusz z lovely Curling Pump Up - zobaczymy czy i moje serce podbije.
  • Maseczki z Ziaji. Ulubione.
 Zaoszczędziłam ok 50 zł, więc cieszę się jak dziecko! :D

a co Wy upolowałyście i ile oszczędziłyście? 

26 maja 2013

TAG pytaniowiec.

Witam Was w deszczową niedzielę! 
Dawno nie odpowiadałam na żaden TAG, a lubię od czasu do czas tego typu post wrzucić na bloga, także odpowiem na pytania z bloga Aniamaluje, która otagowała każdego kto tylko ma ochotę na niego odpowiedzieć, także zaczynamy! :)


Najbardziej motywuje mnie...
... gdy ktoś we mnie nie wierzy.

Ranny ptaszek, czy sowa?
Zdecydowanie jestem sową, aczkolwiek ostatnimi czasy, polubiłam przedłużać sobie dzień wstając wcześniej.



Pies czy kot?
To jedno z tych pytań pomiędzy, którymi jest mi bardzo ciężko wybrać i chyba nie umiem wybrać. Mam 2 kociaki, ale w przyszłości z TŻ planujemy psiaka.
Ulubiony cytat/powiedzenie
`W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.` NAPRAWDĘ.
Najbardziej dziwna/tajemnicza rzecz w Twojej torebce
Wychodzi na to, że nic! Często robię sobie porządki w torebce, ale nigdy nie mam czegoś co dla innej osoby mogłoby być uważane za dziwne.

Piosenka której nie cierpisz
Troszkę ich jest, ale pierwsza, która przyszła mi do głowy to Ewelina Lisowska  - Nieodporny rozum. Więcej w tym temacie chyba nie muszę dodawać. 

3 książki które mi polecisz.
Ostatnio czytałam książki o tematyce stricte kryminalistycznej pod egzaminy, także z tego nie polecę nic. :) A jeśli chodzi o książki, które czytałam dla duszy - to polecam po prostu pisarza Grahama Masterton'a!

Film, który wywarł na Tobie duże wrażenie
Nie jest powiedziane jakie wrażenie, więc może wspomnę tutaj o RECu, który wywarł na mnie takie wrażenie, że od 3 lat nie śmiem oglądać, niegdyś mojego ulubionego gatunku filmowego - horroru.
Ulubiony lakier do paznokci
Uwielbiam czerwień i róż (każdy odcień) na paznokciach, jeśli chodzi o konkretną firmę to myślę, że byłoby to essence(stara wersja!) i manhattan.

Brak śniadania czy brak kolacji?
Wybieram brak kolacji. Śniadanie jem codziennie jak nie w domu to w locie, ale zawsze.



Ukochane miejsce w Polsce
Nie wiem czy umiem wybrać między Zakopanem a Skwerem Kościuszki w Gdyni.

 Moje pytania. 

1.) Ulubiony sposób spędzenia wolnego czasu?
2.) Bieganie czy leniuchowanie?
3.) Lato czy zima?
4.) Jakie Twoje marzenie spełniło się do tej pory?
5.) Tusz do rzęs, który mi polecisz to...
6.) Na punkcie czego masz bzika?
7.) Ulubione kwiaty?
8.) Gdybyś mogła mieć jedną nadprzyrodzoną zdolność (latanie, przenikanie przez ściany itp) to jaką byś chciała posiadać?
9.) Jeśli posiadasz jakiegoś pupila to jak się wabi?

10. Zgadzasz się ze znaczeniem swojego imienia?
11.) Co z przekąsek domowej roboty przygotujesz na wieczorną imprezę?

a TAGuję:
http://zakupowafabryczna.blogspot.com/
http://nuneczkatestuje.blogspot.com/
http://immenseness.blogspot.com/
http://milazdnianadzien.blogspot.com/
http://zmienionyrytm2.blogspot.com/
http://aswertyna.blogspot.com/
http://donia85.blogspot.com/
http://moooni-que.blogspot.com/ 
http://www.rudaa12.blogspot.com/ 

 ... i każda osobę, która ma ochotę odpowiedzieć na moje pytania! :)
Jak odpowiesz na TAG do daj znać, baardzo chętnie poczytam. :) 

24 maja 2013

Piąteczek?

Jakie plany na piątek? 
U mnie pogoda iście niewiosenna.
Deszcz, chłodno.
Ale jak na dziś to dla mnie dobrze bo przede mną pisanie pracy projektowej,
za którą zapewne przy słonecznej pogodzie bym sie nie zabrała! ;)
 

Miłego dnia!

22 maja 2013

MARION - Błyskawiczna odżywka rozświetlająca włosy.

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzja produktu, którą okrzyknęłam moim ulubieńcem ostatnich tygodni.
Mowa o błyskawicznej odżywce rozświetlającej włosy od firmy MARION, którą dostałam wraz z innymi kosmetyki do przetestowania.
Od początku.


Co mówi producent: 

Błyskawiczna odżywka rozświetlająca i regenerująca włosy NATURA Silk JEDWABNA KURACJA zawiera JEDWAB I PROWITAMINĘ B5, które:                      
  • wygładzają, rewitalizują, nadają jedwabisty połysk,
  • ułatwiają rozczesywanie i układanie, regenerują włosy od wewnątrz,
  • zabezpieczają przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego, zanieczyszczeniami środowiska oraz wysoką temperaturą,
  • chronią kolor włosów przed blaknięciem,
  • zapobiegają elektryzowaniu, nadają zdrowy wygląd i jedwabistą miękkość.

Opakowanie:Plastikowa, trwała, zgrabna buteleczka z atomizerem!

Zapach: Przepiękny. Do niczego go nie porównam, bo nie umiem - ale jak tylko będziecie miały możliwość powąchajcie. Zapach jest delikatny, świeży. A co najważniejsze utrzymuje się na włosach kilka godzin po spryskaniu.

Wydajność: Używam jej od około 1,5 miesiące a zużycie jest widoczne na pierwszym miejscu. Myślę, że starczy na ponad 2 miesiące. Dodam, że włosy mam dość długie.

Konsystencja: Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić, wodnista.

Działanie: Odżywka, jak sama nazwa wskazuje, ma przede wszystkim na celu rozświetlenie włosów i zadanie to wykonuje na szóstkę z plusem. Lubię kosmetyki, które nie obiecują setki rzeczy na raz, a tylko i wyłącznie konkrety, które realizują. Włosy psikałam zawsze po umyciu(co drugi dzień). Wieczorem dla zapachu i łatwości w rozczesaniu, rano dla obiecanego połysku na włosach. Włosy wyglądają na zdrowe (ale pamiętajmy także o innej pielęgnacji i zadbaniu o włosy-sam spray z sianka Nam nie zrobi mega rozświetlenia) i błyszczące. Bardzo ładny efekt szczególnie widoczny na słońcu. Dodam jeszcze, że po zastosowaniu odżywki na mokre włosy po wyschnięciu są miękkie, sypkie i się nie elektryzują.

Pojemność: 150ml
Dostępność
Wispol, Netto, Natura ale jeśli wiecie gdzie jeszcze to dajcie znać - edytuję post. :)
Cena
na promocji ok 6 zł, cena regularna ok 8 zł.
Czy zakupię ponownie? TAK!




Produkt przetestowałam dzięki firmie MARION, lecz fakt ten nie wpłynął na moją opinię. 

Jutube pochłania coraz młodszych.

nie wierzę,
nie wiem czy się śmiać czy płakać.


21 maja 2013

UWAGA ! Bubel!


Krótko, zwięźle i na temat.
Antyperspiranty z fa lubię, ot na co dzień dobre odświeżenie. Niestety ta wersja (przypuszczam, że jakaś nowa) jest fa-tal-na!
Dodam, że jest przeznaczona dla osób uprawiających sport! Czyli ochrona powinna być co najmniej podwójna!
Ale gdzie tam... Nie chroni za nic w świecie.
Nie pozostawia żadnego zapachu, ba! O ile na zakrętce pachnie ładnie, tak po wypsikaniu się zapach jest zupełnie inny. W tym wypadku na szczęście nie pozostaje wyczuwalny na skórze.
Pierwsze aplikacje pozostawiały biały spray na ciele.
Cena to w granicach 6zł na promocji - ok 9zł w cenie regularnej.

Podsumowując:
Dzięki temu FAnciakowi mogłam przedstawić pierwszego bubla na moim blogu.
Więc tak czy inaczej fanfary dla śmierdziuszka-niechroniuszka.

17 maja 2013

zDENKOwani w kwietniu.

Pamiętam o blogu, pamiętam!
Dziewczyny powiedzcie mi czy tylko ja mam takie ogromne problemy z wgrywaniem zdjęć na  blogspota?
Jedno zdjęcie wgrywa mi się kilka dobrych minut (odrazu mówię, że nie są dużej wielkości - są takie jak zawsze)
Nie ukrywam, że m.in z tego faktu ostatnio zapuściłam bloga, ale po prostu po kilku minutach mój zapał mijał...
Dzisiaj przychodzę do Was z kwietniowym denkiem.
Nie jest tego szalenie dużo, ale na pewno więcej niż będzie w maju (jest połowa miesiąca a ja mam zużyte 4 opakowania!)

1. Eveline, Profesjonalny peeling do rąk i profesjonalna maska - serum do rąk - bardzo fajny duecik. Nawilża fajnie ręce, ma ładny zapach, kosztuje ok 2,50 zł. Czy kupię ponownie: TAK
2. Marion, 7 Efektów, 60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym - Nie jestem pewna czy starczyła mi na dwie aplikacje, ale pamiętam, że mnie jakoś nie porwała. Czy kupię ponownie: NIE
3 i 4. Perfecta, Szafirowy peeling + regenerująca maska - serum do rąk - tak samo jak produkt z Eveline wspomniany 2 punkty wyżej. Cena podobna. Czy kupię ponownie: TAK
5. Garnier, Ultra Lift - Maseczka ujędrniająca z wyciągiem z wiśni  - piekła, nie ujędrniła, nie spodobała mi się. Czy kupię ponownie: NIE
6. Marion, Hair Therapy, Gorąca kuracja do włosów suchych i łamliwych z olejkiem z orzeszków macadamia i oliwą z oliwek -  Zacznę może od tego, że po wylaniu zawartości na dłoń w ciągu 2-3 sekund od roztarcia na nich olejek jest gorący! Uwierzcie mi, że zdziwiłam się bardzo, gdyż podeszłam do tego cudeńka dość specyficznie. Zapach ma bardzo ładny, myślę, że zaopatrzę się w jeszcze w gorącą kurację. Czy kupię ponownie: TAK
7. Próbka  - Pilomax - regenerująca maska do włosów zniszczonych - o jednej próbce zbyt dużo nie mogę powiedzieć, jedynie to, że włosy rozczesuje się z łatwością. Niedługo recenzja pełnowymiarowej maski z Pilomaxu.Czy kupię ponownie: TAK

1.  Schwarzkopf, Taft, 10-Carat Shine, Lakier do włosów -  Nie sklaja szalenie włosów, jest bardzo trwały, wydajny. Czy kupię ponownie: TAK
2. Rossmann, Isana Hair, Suchy szampon do włosów -  Tak zwany ratownik w sytuacjach kryzysowych. Uwielbiam i nie zamienię. Czy kupię ponownie: TAK
3. Biovax Latte, Intensywnie regenerująca maseczka odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne - zapach! piękny, wspaniały, cudowny! I mogłabym tu się zachwycać godzinami nad nim. Działanie równie rewelacyjne. Jedna z moich dwóch ulubieńców maskowych. Czy kupię ponownie: TAK

1.  Dove, Odżywczy żel pod prysznic - Żele pod prysznic z Dove są moimi ulubieńcami. To chyba jedyne żele, które utrzymują zapach na mojej skórze dając jej maksymalne nawilżenie.  Czy kupię ponownie: TAK
2.  Victoria's Secret, Sexy Little Things Vixen Body Lotion for Women - uwielbiałam za zapach, konsystencję, działanie. Czy kupię ponownie: NIE WIEM
3. Garnier,  Mleczko do demakijażu do skóry suchej i wrażliwej - lubię, jedno z moich ulubionych, wydajne, dobrze działa, nie podrażnia. Czy kupię ponownie: TAK
1. Eveline, zmywacz do paznokci bezacetonowy 3 w 1 - lepszy od gorszych, gorszy od najlepszych. Zostawiłam opakowanie bo jest naprawdę pomocne przy użytkowaniu, ale...  Czy kupię ponownie: NIE WIEM
2. Ados, Zmywacz do paznokci - jakoś go nie polubiłam. Czy kupię ponownie: NIE
3. Lovely,  Pękający lakier do paznokci - jakie było moje zdziwienie gdy chcąc pomalować sobie paznokcie tymże pękaczem w środku nie było już nic! :o Przy ostatnim użytkowaniu nie dokręciłam buteleczki i cały lakier wyparował(?) i pozostały tylko kruche resztki na brzegach butelki!  Czy kupię ponownie: TAK
4. Essence, Colour & Go, Szybkoschnący lakier do paznokci -stara wersja  - nie mogę przebaczyć essence wprowadzenia nowych buteleczek! Tamta pojemność i cena były idealne, teraz mam bunt i nie kupuję już nowej wersji! :D Ale prawdopodobnie po tą czerwień się skusze, bo była piękna! Czy kupię ponownie ten kolor: TAK  Czy kupię ponownie inne lakiery Essence: NIE WIEM
 1. Rossmann, Isana, Pianka  do golenia dla skóry wrażliwej- Jak dla mnie lepsza od żelu z venus! Czy kupię ponownie: TAK
2. Fa, dezodorant w spray'u - Lubię  za zapachy!  Czy kupię ponownie: TAK
3. Lady Speed Stick, Dezodorant w sztyfcie - Od lat używam tylko LSS. - Czy kupię ponownie: TAK
4. Adidas, Fruity Rhythm, perfumowany dezodorant <- tej nazwy nigdy nie pojmę. Fajny, świeży zapach. Obecnie testuję wersje pomarańczową. Czy kupię ponownie: TAK
 1. olejek rycynowy - nie wykończyłam go, ale data używania dobiegła końca, także trzeba było wymienić go na nowszy. :) stosuję tylko na rzęsy.  Czy kupię ponownie: TAK
2. Maybelline, Colossal Volum` Express 100% Black - czy o ty, tuszu można powiedzieć choć jedno słowo?! To jak bardzo go lubiłam i chciałam wykrzesać każdy gramik choćby na pokrycie jednej rzęski widać na zdjęciu poniżej! Czy kupię ponownie: TAK

3. Clinique, miniaturka tuszu do rzęs, niestety jakiego to nie wiem, gdyż cały napis się starł. Fajnie wydłużał rzęsy. Wrzucony do denka w ramach czyszczenia szafy. Czy kupię ponownie: NIE
4. L'Ocittane krem do rąk z masłem Shea - pisałam o nim recenzję tutaj.  Czy kupię ponownie: TAK
5. Calcium Pantothenicum - niby to nie kosmetyk, ale używałam go w celach poprawienia kondycji moich włosów. Opinii jeszcze nie mam, gdyż zuszyłam dopiero jedna blaszkę. Czy kupię ponownie: TAK
6.Rossmann, Synergen, Antybakteryjny puder w kompakcie - Ostatni raz używałam go w liceum. :o Był pamiętam nawet ok, taki w sam raz do delikatnego przyprószenia noska, później odkąd mi wypadł i się potrzaskał czekał na swoje 5 minut. Skoro nie nastało ono w ciągu ponad 2 lat stwierdzam, że już nie nastanie, także - Wrzucony do denka w ramach czyszczenia szafy.  Czy kupię ponownie: NIE
1. Lilibe, Patyczki higieniczne, 200 sztuk - Nie ma się nad czym wywodzić - Lubię.  Czy kupię ponownie: TAK
2. Lilibe, Płatki kosmetyczne, 120 sztuk - Tak samo jak wyżej.  Czy kupię ponownie: TAK



I to by było na tyle.
Dajcie znać czy używacie/używałyście któregoś z powyższych produktów
i jak się u Was sprawdził!

Pozdrawiam cieplutko,
grimagee.

7 maja 2013

Kwiecień w 10 punktach.

Zapraszam na:
listopad.  
grudzień 
styczeń.  
luty.
marzec. 

1. Najważniejszy wpis.
W kwietniu na moim blogu pojawiło się tylko (dla innych aż) 9 notek, w których tak naprawdę nie wniosłam chyba niczego do mojego bloga.


2. Przeczytane książki
Niestety ani jednej.

3. Obejrzane filmy
 Obejrzałam 2 filmy.


1. Good Deeds

Odnoszący sukcesy biznesmen Wesleya Deedsa, który zawsze robił to czego inni od niego oczekiwali - zarządzał firmą ojca, tolerował nieodpowiednie zachowanie brata w biurze czy planował poślubić Natalie. Ale z tej rutyny wytrąca go spotkanie z Lindsey, samotną matką pracującą jako sprzątaczka w jego biurze. 

No cóż, moje serce podbił.
10/10



 2. Raj na ziemi

 George i Linda to przemęczeni i zestresowani mieszkańcy Manhattanu. Kiedy George zostaje zwolniony z pracy, a projekt filmu dokumentalnego Lindy odrzucony, okazuje się, że nie są już w stanie utrzymać drogiego mini-loftu w West Village i stają przed jedyną możliwą opcją: muszą spakować się, wyruszyć na południe i zamieszkać w Atlancie z bratem George’a, Rickiem. Podczas podróży do Atlanty, George i Linda trafiają do Elysium, idylicznej komuny zaludnionej przez wyjątkowo kolorowe postaci. Po spędzeniu pełnej przygód nocy wśród członków komuny, George i Linda decydują się spróbować nowego życia i zaczynają zastanawiać się nad tym, jak tak naprawdę powinni spędzić resztę życia.

Oglądnęłam to ze względu na Aniston, która bardzo lubię. Film dobry, ale nie rewelacyjny.
7/10  


4. Powód do dumy.
Brak (?)

5. Najlepszy zakup.
 
Nic bardzo godnego uwagi dla mnie, ale byłam szalenie zadowolona z zakupu spodni i koszulki w kratkę(reserved kids) - był to prezent dla mojej siostry! ;)


6. Podróże. 
W ubiegłą sobotę wybraliśmy się z chłopakiem i moją siostrą od Łańcuta.


7. Ulubione jedzenie/przekąska.
Wspomnę tutaj o jednym z kilku dań, o których mam ochotę się rozpisać, ale NIE! :) Numer 1 zajmują przepyszne ziemniaczki serwowane w niecodziennym sposób z mięskiem i kapustą. Pycha!


8. Najczęściej słuchana piosenka. 
A co najczęściej grali w radiu? ;)


9. Ulubione produkty kosmetyczne.
W kwietniu mam 3 ulubieńców!  
* Błyskawiczna odżywka rozświetlająca włosy z Mariona 
* Szampon Timotei ' wymarzona objętość'
* Tusz z Golden Rose.
Ale nic więcej o nich nie powiem - będą na pewno zrecenzowani na moim blogu.

10. Najlepsze momenty marca. 
* 20.04 - byliśmy wtedy na weselu mojej koleżanki z roku i było to jedno z piękniejszych wesel na których byłam! 
* 27.04 piękni sobotni dzień podczas którego wybraliśmy się na wyżej wspomnianą mini wycieczkę do Łańcuta.

Zachęcam Was do tego typu podsumowań każdego Waszego miesiąca. :)
(pomysłodawczyni - Lusterko Em

6 maja 2013

L'OCCITANE - krem do rąk.

Wracam,
mam nadzieję, że zdwojoną siłą! :)

Tak wczytywałam się w recenzję innych dziewczyn na blogach słynnych od jakiegoś czasu kosmetyków z mini koszyczka L'Occitane. Na początku byłam przekonana, że każdy kosmetyk użyję parokrotnie - gdyż wszystko naprawdę jest minimalne...

Dziś mam dla Was mini recenzję kremu do Rąk Masło Shea.

Co mówi producent:
Silnie wygładzająca - bestsellerowa - kombinacja Masła Shea (20%) oraz wyciągów z miodu i słodkiego migdała, zmieszanych z lekkimi i wabiącymi aromatami jaśminu. Ten balsam o przyjemnej konsystencji łatwo rozchodzi się po skórze, pomagając w gojeniu i ochronie suchej oraz przesuszonej skóry. Obecność anty-oksydacyjnej witaminy E zapewnia odżywienie.

Opakowanie : Tubka o nieklasycznej zakrętce, która jest ogromnym plusem kremu.

Zapach: Jest przepiękny! Długo utrzymuje się na skórze.

Wydajność: Myślałam, że te 10 mililitrów starczy mi na jakieś 3-4 aplikacje, nic bardziej mylnego, ale o tym w konsystencji produktu.

Konsystencja: Gęsta, zbita. Wystarczy nałożyć niewielką ilość kremu - porównywalną do groszku by nakremować całe dłonie. Dzięki takiej konsystencji produkt jest bardzo wydajny, mi przy parokrotnym codziennym stosowaniu opakowanie starczyło na około 2 tygodnie.   
Wchłanianie: Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu.
Działanie: Bardzo dobrze nawilża. Długo krem jest wyczuwalny na dłoni, ale nie lepi się. Jest to jeden z lepszych kremów z którymi miałam styczność.
Skład zobaczysz po powiększeniu zdjęcia.



Pojemność: 10 ml, opakowanie pełnowymiarowe 30 ml
Dostępność: Sprawdź
Cena: za 30 ml - 29,90 zł
Czy zakupię ponownie? W przypływie większej sumy tak.