15 lutego 2013

piątkowy wieczór.

Wczoraj tak wczytywałam się w Wasze walentynkowe posty i powiem Wam szczerze, że bardzo się zastanawiałam nad tym dlaczego 1/2 kobiet pisała o tym, że nie uznaje walentynek; że jeśli się kocha to przez cały rok, itd. ech. :) Owszem kocha się cały rok, ale ja jestem zdania, że w dzisiejszych czasach kiedy jesteśmy zabiegani to dobry pretekst na zwolnienie tempa i na spędzenie romantycznego wieczoru z ukochaną osobą. Jeśli ktoś może sobie pozwolić na takie walentynki raz w tygodniu to szczerze zazdroszczę! My oboje mamy 5 dni w tygodniu zapełnione uczelnią i niestety na wieczorne świętowanie rzadko możemy sobie pozwolić, gdyż zazwyczaj w soboty próbujemy organizować czas bardziej rozrywkowo a na tygodniu po prostu odpoczywamy po całym dniu.
Nasuwa mi się jedno pytanie, do osób, dla których walentynki to zbędne święto - dzień kobiet już lubicie, prawda? :)

A ja dzisiejszy wieczór spędzam nadrabiając blogowe zaległości, odświeżając wizaż w ciepłej i słodkiej atmosferze:

13 komentarzy:

  1. Miłego wieczorku i udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie piątki to ja luuuuuuubie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. miły wieczorek Ci się szykuje :-)
    ja spędzam czas z moją miłością, bo zostawia mnie na 3 tygodnia :(

    co do walentynek - zgadzam się z Tobą!
    nie widzę nic złego w tym święcie :)
    i to że je obchodzę wcale nie znaczy, że kocham tylko jeden dzień w roku! oczywiste jest, że kocha się 365 dni, a ten dzień może stanowic dla nas taki hamulec, żeby znaleźc mimo wszystko czas na spędzenie miłego wieczoru :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię żadnych tego typu dni, ani walentynek, ani dnia kobiet
    imienin też nie lubię, nawet swoich :D z urodzinami włącznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczną masz tę półeczkę ze świeczkami!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze to napisałaś, w walentyki powinno sie zwolnić tempo i spędzić więcej czasu z druga połówką:)
    Narobiłaś mi smaka na jogurt;(
    marijory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło ;)
    Ja z tych co nie obchodziły bo nie uznają ;) Choćby nie wiem jak była zabiegana i zajęta, znajdę czas by wyznać Mu miłość, zawsze znajdę pretekst by sprawić Mu mała przyjemność ;) Naprawdę nie potrzebuje tego całego serduszkowego szaleństwa. Eh może jestem stara ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Peggy ja nic nie pisałam o wyznaniu miłości w dzień zakochanych, a o spędzeniu miło wieczoru. :)

      Usuń
  8. Mnie trochę bawi to mówienie, że Walentynki to takie komercyjne, oklepane święto, że jeżeli się kogoś kocha to Walentynki ma się codziennie itp. itd., jakoś o Dniu Matki, Ojca czy Babci nikt tak nie mówi. Moim zdaniem Walentynki są irytujące szczególnie dla osób, które nie są akurat w związku, stąd w dużej mierze cały bojkot tego święta.

    OdpowiedzUsuń