3 grudnia 2012

Listopad w 10 punktach.


1. Najważniejszy wpis.
Prawdę mówiąc najdłużej myślałam nad tym punktem, i nie mam zielonego pojęcia. Żaden z listopadowych wpisów (było ich tylko 12) nie był odkrywczy, zaskakujący czy tez z milionową oglądalnością, więc nie wybrałam żadnego. :)

2. Przeczytane książki
Zaczęłam czytać 'Nigdy i na zawsze', ale jeszcze jej nie skończyłam.

3. Obejrzane filmy
Sierota.
Niestety nie udało mi się go obejrzeć od samego początku, ale nadrobię.













Sztuka zrywania.
Chyba pierwszy film z J. Aniston, który spodobał mi się tak sobie.













Milczenie owiec.
Bardzo dobry film, polecam. 



4. Powód do dumy.
W listopadzie zostałam wegetarianką. Nie z wybryku, nie z nudy. Po prostu obejrzałam film, który polecam każdemu. Myślałam nad notką z nim w roli głównej, ale nie jestem pewna czy nie zostałabym zasypana jakimiś negatywnymi i nieprzyjemnymi komentarzami.

5. Najlepszy zakup
Cień z MS kupiony za grosze dzięki akcji -40%. Pochwalę się niedługo.

6. Podróże.
Niestety w listopadzie nigdzie się nie wybrałam.
 
7. Ulubione jedzenie. 
Jesienią nie jestem wymagająca. Powróciła moja miłość do tostów z masą żółtego sera!
8. Najczęściej słuchana piosenka
Powróciłam znów do mojej ulubienicy sprzed miesięcy:


9. Ulubione produkty kosmetyczne.
Moim odkryciem listopadowym była maseczka odżywczo - nawilżająca, do której na pewno będę powracała zimą. Tutaj o niej pisałam.

10. Najlepszy moment listopada.
3 listopada - bardzo miła niespodzianka od mojego chłopaka z okazji imienin. :)


*Takie podsumowanie miesiąca wymyśliła lusterko em.

25 komentarzy:

  1. Milczenie owiec - czytałam tylko książkę, ale mam ochotę też na film :)

    Ja bardzo chętnie poczytam o tym filmie, który skłonił cię do wegetarianizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny pomysł na post :) Fajnym pomysłem byłoby rozpoczęcie akcji na blogach, by dziewczyny mogły co miesiąc korzystać z Twoich punktów do takiego krótkiego podsumowania minionego miesiąca :) Mam nadzieję, że nie obrazisz się jak ja zapożyczę Twój pomysł i dodam taki post na swoim blogu, jednak jeżeli będziesz miała coś przeciwko, to nic się nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten post wymyśliła Lusterko Em ;)

      Usuń
    2. mój błąd, że w poście nie zamieściłam tej informacji!
      ale już dziewczynom odpisałam. :)

      Usuń
  3. Bardzo spodobał mi się pomysł na ten wpis :)
    co do punktu czwartego - jestem bardzo ciekawa cóż to za film. A poza tym to trzymam kciuki i polecam urozmaicenie sobie diety, gdyż ja przez 5 miesięcy nie jadłam mięsa, nie zastępowałam go czymś innym i odbiło się to na moim zdrowiu :< Także na razie "przeprosiłam się" z mięsem, uzupełniam wszelkie niedobory, potem badania krwi i myślę, że na wiosnę już uda mi się powrócić do wegetarianizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czy możesz podać mi linka do tego filmiku?? Bardzo mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajna taka notka :)

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania bon do sklepu (H&M, C&A, New Yorker czy Reserved) Zgłoszenia do 13 grudnia ! :)
    fashion-style-viola.blogspot.com/2012/11/konkurs-wygraj-bon-na-zakupy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie cierpię spamerskich komentarzy! arwggrgrgrg!!!!

      Usuń
    2. hahaha. rozbawiła mnie Twoja reakcja :D
      ale popieram - również bardzo ich nie lubię..

      Usuń
  6. No tak, a ja bym teraz zjadła tosta!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja niestety nic nie przeczytałam w tym miesiącu... nic poza blogiem i innymi stronami :P Brak czasu na książki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Musisz koniecznie obejrzeć sierotę, bardzo dobry film :)
    Powiedz mi jak tego dokonałaś, że zostałaś wegetarianką? Podziwiam, nie raz o tym myślałam, ale nie wiem czy podołałbym. Jak sobie z tym radzisz?

    OdpowiedzUsuń
  9. I powiedz mi co Ty jesz? Nie chodzisz głodna?

    OdpowiedzUsuń
  10. nie bój się nigdy negatywnych komentarzy, pisz o czym pragniesz, to Twój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Nigdy i na zawsze", czytałam ją w marcu, wręcz ją pożarłam...w czasie kiedy zamiast iść do szkoły siedziałam na słoneczku;) Bardzo mi się podobała, znalazłam w niej wiele pięknych zdań, które aż pozaznaczałam!

    OdpowiedzUsuń
  12. siedzę teraz z rozdziawioną gębą i myślę, co tu napisać :D przy każdym kolejnym wspólnym punkcie szczęka opadała mi coraz niżej! :D nooo to tu mamy duuużo wspólnego :)

    Sierotę oglądałam już po raz 3, ostatnio leciała w tv - zajebisty thriller!!! darłam się potem w nocy przez sen ale to nic :D
    Nigdy i na zawsze - czytałam, z jednej strony coś w sobie ma, co stwierdziłam dopiero po jej przeczytaniu, a z drugiej coś w niej mnie mega nudziło. Sama nie wiem. :)
    Milczenie owiec uwielbiam, zresztą wszystkie te 4 części z Hopkinsem są zajebiste :D ostatnio też w tv leciał czerwony smok, z moim ukochanym Edwardem Nortonem :D jak dla mnie najlepsza część :D

    No i ta piosenkaaaa! miałam na nią niedawno taką fazę, że szok :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój wegetarianizm trwał miesiąc, aż w końcu przyszedł sezon grillowania, moje postanowienie łatwo przyszło, łatwo poszło. Widocznie to nie dla mnie :)

    P.S. Kiedy wyniki rozdania ? :) Chyba, że coś przegapiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również oglądałam SIEROTĘ i,to dwa razy.Lubię tego rodzaju filmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...
      Nie wiem czy oglądałaś :
      - Szepty
      - REC3
      - Naznaczony

      Polecam :)

      Usuń
  15. Ogólnie to miałam spory niedobór żelaza w organizmie, a skutkami owego niedoboru były: zmniejszona odporność, zmęczenie, kołatanie serca, cera zrobiła się bledsza, bardzo łatwo łamiące się paznokcie. Oprócz tego anemia, która również jest objawem niedoboru żelaza, a ona spowodowała u mnie kolejne dolegliwości: łamanie i wypadanie włosów, zajady w kącikach ust, ból przy przełykaniu, cały czas było mi zimno i pieczenie w jamie ustnej.
    Niedobór żelaza i anemia mają praktycznie takie same objawy, a ja nie dowiedziałabym się , że mam i to i to gdybym nie zaczęła szukać informacji na temat własnie tych objawów (po czym od razu poszłam na badania krwi, co potwierdziło moje przypuszczenia).

    Sporo informacji jest też na ten temat w internecie, także warto przeczytać jakie występują jeszcze objawy, żeby wcześniej wykryć jakieś niedobory :)
    Czytałam, że objawem jest również spaczony apetyt, czyli ochota na np. kredę, krochmal.. Cieszę się, że to mnie ominęło :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogę ściągnąć pomysł na post? :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja byłam przez 1,5 roku wegetarianką, niestety brak odpowiednich aminokwasów i białka skłoniły mnie do powrotu jedzenia mięsa. Ale jem tylko raz w tygodniu chude mięso;) A jaki film obejrzałaś? Bo ja przeczytałam książkę Wegańska bogini;)

    OdpowiedzUsuń