28 sierpnia 2012

Zakopane dzień 1.

Cześć! :)
Tak jak obiecałam zabieram się do opisania kilku dni w Zakopanem!
Rozbijam każdy dzień na oddzielny post, gdyż będą obszerne - nie tyle co przez treść, a zdjęcia! ;)
Zdjęcia są kiepskie, gdyż nie dość, że przeżyły zmniejszenie to jeszcze zostały skatowane wrzuceniem ich na picasę! ;<

Dzień 1 - poniedziałek.
W podróż wybraliśmy się autem. Trasę ok 250 km pokonaliśmy w 5 godzin. Wszystko szło doskonale, najdłużej oczywiście staliśmy w korku w samym...Zakopcu. Tam przepadła nam niecała godzina!
Zatrzymaliśmy się dwukrotnie, raz na stacji żeby odwiedzić małe pomieszczenie zwane toaletą i raz w Tarnowie, gdzie w karczmie widniały już góralskie akcenty.
 Jadąc do Zakopanego przy drodze spotkamy mnóstwo osób oferujących noclegi. Więc jeśli wypadnie Wam spontaniczny wypad do Zakopanego to noclegiem się nie martwcie, na pewno znajdziecie coś na miejscu. "Nie urok" tego taki, że na wstępie nie zobaczycie jak wygląda Wasz pokój - do czego ja i mój TŻ bardzo przykładaliśmy uwagę. :)

Ok, jak już dojechaliśmy na miejsce jednogłośnie padło zdanie: idziemy coś zjeść! i tak o to skończyliśmy w pizzerii Dominium na pysznej pizzy.
Później wybraliśmy się na krótki spacer po Krupówkach.
 Jestem totalną fanką focenia gadów! Tak więc jak tylko na Krupówkach zobaczyłam stojącą dziewczynę z wężem na szyi, wiedziałam, że jakiś czas poświęcę miejscu, które ona reklamowała (ale o tym w kolejnych dniach)
Pierwszy dzień w sumie spędziliśmy w aucie, jeżdżąc i na szybko sprawdzając co, gdzie i jak jest.
 Pod wielką Skocznią zatrzymaliśmy się na oscypki i coś z grilla. Jadąc do Zakopanego nienawidziłam oscypków. Na dzień dzisiejszy oscypki z grilla uwielbiam! 

I na koniec zaliczyliśmy słynny dom do góry nogami. Cena wstępu to 8 zł przy uldze, więc nie jest to najtańsza kwota jak na zobaczenie dwóch pomieszczeń, ale mimo wszystko uważam, że warto było. Dlaczego? Po wejściu do środku jest ciężko utrzymać równowagę, kręci nam się w głowie i w ogóle uczucie przybywania w miejscu gdzie krzesło jest na suficie, a pod nogami mamy lampę jest naprawdę bardzo dziwne. :)
Zdjęcia i tak nie oddają tego jak widzą to nasze oczy na żywo. 
Zabawa przy której dzieci mają niesamowitą frajdę:
I nasz widok z okna wieczorem na Giewont.
Lokalizację mieliśmy fantastyczną. Na uboczu, wśród domków, które wypełnione były po sam dach przez turystów. Do Gubałówki mieliśmy jakieś 5 minut, a do Krupówek 10 min. Więc czego chcieć więcej? :)
Na dzień pierwszy to koniec, prawdopodobnie jutro relacja drugiego dnia! :)

22 komentarze:

  1. W tym roku byłam wlasnie w Zakopanym na tygodniowym urlopie... Ależ tęsknię za tym miejscem! Wspaniałe wspomnienia... Heh zazdroszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nic się nie zmieniło od czasu kiedy tam ostatni raz byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że pogoda się udała. Mam nadzieję że zwiedziliście aqua park bo to moja ulubiona atrakcja :D No poza cudownym widokiem gór oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też w tym roku odwiedziłam Zakopane z tym że ja mieszkałam w Pieninach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pizzerię Dominium uwielbiam- maja przepyszną z kebabem i ogórkiem :D tak zawsze narzekam, że nie ma jej w Łodzi :p
    jesli chodzi o morze to tam tez była pełna masa "wolnych miejsc" ;p
    no i dzień spędzony rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja w sumie w tym roku byłam teraz tydzień temu, więc może to końcówka sezonu miała wpływ, ale wolnych pokoi mnóstwo ;)

      Usuń
  6. Ahh Zakopane, moje ukochane miasto! Patrząc na Twoje zdjęcia dokładnie wiem co gdzie się znajduje, bo Zakopane znam jak własną kieszeń! Cudowne miejsce, w którym byłam już chyba milion razy i kolejny milion razy wrócę :)
    Dlatego z chęcią posłucham dalszych relacji stamtąd!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie w końcu mieszkaliście? ;)
    Kurde, nic się nie pozmieniało, misie na Krupówkach te same ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. też ostatnio byłam w Zakopanem, chyba musiałyśmy mieszkać gdzieś w pobliżu bo też miałam widok na Giewont z okna :)
    Jak tam oglądam Twoje zdjęcia to aż chciałoby się tam wrócić, ahh.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. byłam tam w tym roku, cudowne miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam niedawno tam ;)
    O i w tej pijalnii wódki i piwa też byłam ;p
    I się zdziwiłam, że tylko jeden rodzaj piwa mieli ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne widoki i zdjęcia ! jak ja dawno nie byłam w górach ;o

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej ;) widzę, że pobyt w Zakopanem udany ;) i z noclegami nie było problemu ;) Czy mogłabyś mi na e-maila wysłać namiary na Twój nocleg?? W tym roku było morze ale Zakopane też musi być obowiązkowo przynajmniej na weekend ;) Czekam na więcej zdjęć mojego ukochanego Zakopanego i gór ;)
    e-mail: zielonaherbata@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  13. we Władku ;)
    w Trójmieście to luuuudzi od groma :D

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam Zakopane <3
    czekam na kolejne wpisy ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam :)

    Trafiłam tutaj przypadkiem. Też byłam w ty roku na wakacjach w Zakopanym.
    Zakopane jest piękne; oglądając zdjęcia chce się tam wrócić. :)
    Ale zmierzając do sedna to moje pytanie wiąże się z noclegiem, a mianowicie
    chciałam zapytać, gdzie miałaś nocleg, bo pisałaś, że 10min na Krupówek
    ja natomiast miałam 20min. Jeżeli byś mogła wyślij mi link Twojego noclegu
    na e-mail: maaalaaa20@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. ile płaciliście za nocleg od osoby?

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie:-) Najważniejsze, że Wy jesteście zadowoleni:-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń