30 sierpnia 2012

Peeling kawowy.

Cześć i czołem!

Pogodę za oknem mamy cudowną, jest coś w granicach 31-33 stopnie! Szkoda tylko, że wieczory są już taaakie zimne! Ale nie narzekajmy! :)

Dziś chciałam się Was poradzić jednej, urodowej rzeczy!
Kiedyś czytałam o kawowym peelingu co nie co, ale się zniechęciłam. Dlaczego? Bo za dużo oczytałam się o podrażnieniach skóry, właśnie po wykonaniu go. Ale dzisiaj znów mnie naszło i tutaj moje pytanie: Próbowałyście zrobić peeling kawowy na całe ciało?
Znalazłam przepis, który mi osobiście się spodobał:

Peeling kawowy na zawalczenie cellulitu w miejscach gdzie objął nasze ciało. 
Wykonanie: Parzymy kawę tak do połowy kubka odlewamy nadmiar wody pozostawiając fusy.
Dodajemy oliwkę z oliwek lub inną, cynamon lub imbir dla zapachu do momentu aż powstanie bardzo gęsta lub półpłynna masa. Następnie robimy peeling okrężnymi ruchami dłoni.

Skoro wchodzi w to oliwka - to nie sądzę by podrażniła skórę, a cynamon? Mmm... Już sobie wyobraziłam jego zapach na skórze!

Próbowała któraś z Was peelingu według powyższego przepisu?
A może macie już swój sprawdzony? Jak wrażenia?
Chętnie poczytam Wasze opinie na temat tego peelingu!
  zdjęcie pochodzi z zszywka.pl

29 komentarzy:

  1. nigdy nie próbowałam zrobić sama peelingu, ale wydaje mi się, że zaparzona kawa wcale nie jest aż tak drapiąca, że mogłaby powodować jakieś podrażnienia. już prędzej może wejść w reakcje alergiczne, ale to wszędzie jest takie ryzyko.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten peeling jest super. własnie mam dzis zamiar zrobic post (jest już wersja robocza ale jeszce chce ją uzupełnić) o moich peelingach, ten jest dla mnie rewalacyjny tylko ja jeszcze cos dodaje do niego więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. trochę to brzydko wygląda według mnie :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może wyglądać brzydko, ale niech działa! :D

      Usuń
  4. dziś będę robić peeling kawowy:)
    tylko ja robię 'na surowo', tzn. nie zaparzam kawy, tylko zmielone ziarna zalewam oliwą z oliwek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba się dzisiaj wezmę za zrobienie peelingu! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje mi sie ze nie ma tu co podraznic, chyba ze ktos ma na prawde delikatna skore. Oj nabralam ochoty nawet na ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie próbowałam ale czytałam o nim już tak wiele razy, że na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja różnie przygotowywałam peeling kawowy, raz z oliwką, raz z żelem, z cynamone tez się zdarzyło:) i każdy był fajny:) kawa jest jednak najwazniejszym skąłdnikiem, reszta to dodatki

    OdpowiedzUsuń
  9. No ja robiłam, dodawałam oliwkę i trochę balsamu do ciała, najlepiej nawilżającego, też cynamon i imbir :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm czemu nie ;) JEszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam już od bardzo długiego czasu, u mnie sprawdza się w świetnie :)
    W opakowaniu po maśle kakaowym z Ziaji mam pomieszane w proporcji 3 łyżki kawy mielonej 1 łyżka cukru, gdy chcę zrobić peeling to tę mieszankę wysypuje na wieczko, dodaje żel pod prysznic, mieszam palcem i nakładam na ciało :) po zrobionym peelingu i całym prysznicu nakładam na jeszcze wilgotne ciało oliwkę hipp. U mnie ten sposób sprawuje się najlepiej, bo gdy dodam do peelingu oliwki to później małe ziarenka kawy trudniej było zmyć z ciała, bo się do niego przylepiały. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przez długi czas robiłam peeling kawowy. Robiłam też cukrowy (cukier szybko się rozpuszczał) i solny ( wystarczy mała ranka na którą nasypiemy sól i boli jak diabli) ale kawowy był najlepszy. Jedyny jego minus to to, że trzeba później umyć wannę bo kawa barwi.
    Cynamon może podrażnić skórę wrażliwą, kawa czy oliwa na pewno nie.Ja robiłam go w ten sposób: nasypywałam na rękę trochę kawy (zwykłej fusiastej z prosto z torebki) i trochę żelu pod prysznic i jedziemy po zwilżonej skórze :). Jedynie na twarz nie dawałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. i ja miałabym się czymś takim babrać? xD

    OdpowiedzUsuń
  14. nie robiłam, ale chętnie wypróbuję ten przepis na peeling :) na pewno dosypię cynamonu, bo uwieeeelbiam jego zapach!

    OdpowiedzUsuń
  15. Próbowałam. Dla mnie bomba. Idealnie ściąga stary naskórek, pozostawia przyjemny zapach a skóra jest miękka i świeża. Czy podrażnienia będą czy nie zależy chyba raczej od rodzaju skóry. Jeśli jest ona sucha to podrażnienia wystąpią. Ale jeśli jest normalna to nie powinny, chyba, że ktoś ma uczulenie ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. Kawa i tak musi nasiąknąć oliwką, więc i tak jest mokra i nie podrażnia skóry. Wiem, bo sama sobie taki peeling robię i nie zauważyłam żeby podrażniał skórę, mimo że moja jest bardzo wrażliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Próbowałam, mieszałam tak tylko bez cynamonu, ale najczęściej to w sumie fusy z kawy + intensywnie nawilżający balsam, pachniało super, działało super, stosowałam na całe nogi i brzuszek :). Polecam, ale już nie robię, bo cały prysznic zaciapany za każdym razem- gwarantowane ;p.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię lubię lubię :)
    Tylko zawsze gdy robię ten peeling to sprzątanie po nim zajmuje mi więcej czasu niż sam zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie lubię kawy, jej smaku i zapachu.. także w żadnym wypadku! :p
    ale kiedyś chodząc po forach wiele dobrego naczytałam się o peelingach cukrowych i właśnie kawowych.

    OdpowiedzUsuń
  20. próbowałam. jest super.
    PS. boskie masz oczy nie mogę się napatrzeć :)
    obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli dodajesz imbir lub cynamon musisz bardzo uważać, bo są one silnie rozgrzewające i mogą zrobić krzywdę. To właśnie obecność cynamonu w tym peelingu, choć wzmacnia jego skuteczność może bardzo podrażniać skórę. Dlatego najlepiej zaczynać od bardzo małej jego ilości i z czasem ewentualnie zwiększać jeśli nasza skóra nam na to pozwoli. Uważaj też w okolicach dekoltu i piersi, gdzie skóra jest bardzo wrażliwa, bo peeling kawowy jest niestety dość intensywny. Ja dodaję zamiast zwykłej oliwki olejek pod prysznic (Nivea lub Isana). Dzięki temu skóra nie jest tak bardzo tłusta po spłukaniu peelingu, nie musimy jednak dodatkowo spłukiwać go żelem pod prysznic a po wyjściu jeśli nie chcemy, to nie ma konieczności używania balsamu (choć ja akurat balsam polecam, bo po takim peelingu skóra fenomenalnie wręcz wchłania składniki odżywcze). Uważaj też z tym peelingiem jeśli macie w domu tendencję do zapychania się rur odpływowych :) Nic tak dobrze nie zapycha rur jak kawa. To właśnie jeden z powodów dla których musiałam zrezygnować z własnoręcznie robione peelingu na rzecz gotowych produktów np. z Joanny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety u mnie w domu rury są stare i uwielbiają wprost się zapychać, więc nie używam tego peelingu choć bardzo go lubię i uważam że jest wprost rewelacyjny. Jednak dla gładkiej skóry nie będę co dwa tygodnie ze spiralą rur przeczyszczać :) Muszę sobie radzić z gotowymi peelingami, najlepiej cukrowymi lub solnymi bo się rozpuszczają :) Pozdrawiam.

      Usuń
  22. peeling kawowy odkryłam 1-2 lata temu i do tej pory z niego korzystam, najlepszy peeling jaki znam ! jedyny minus to zabrudzona kabina prysznicowa :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś zrobiłam podobny ;d.
    Był całkiem ok, tylko strasznie dużo sprzątania po nim.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wygląda za ciekawie ale może być całkiem przyjemne...i w dodatku ten cynamon:)
    Pozdrawiamy, www.babooshki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawie wygląda.
    Zakochałam się w Twoim nagłówku. :)


    xoxo, elverka.

    OdpowiedzUsuń
  26. dla mnie jak peeling to tylko z kawy:P Fusów u mnie pod dostatkiem:P

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo często stosuję peeling kawowy. Czasem z zaparzonych fusów, czasem na surowo. Dodaję do nich zwykle żel pod prysznic. Peeling na prawdę świetnie oczyszcza skórę, raz na czas chodzę na solarium i też zawsze stosuję go przed. Nigdy nie poczułam podrażnień skóry, po peelingu jakiś dobry balsamik i skóra jest niesamowita w dotyku. Do peelingu dodaję oliwkę (kawa + żel + oliwka) tylko wtedy gdy robię go wieczorem.

    OdpowiedzUsuń