17 lipca 2012

porozmawiajmy o piercingu.

Piercing słowo dziś już znane każdemu - kolczykowanie ciała w nietypowych miejscach.

Dawno temu kobiety przebijały sobie uszy (a dokładniej płatki uszu). Z czasem moda przyszła na pępki, nosy, języki oraz chrząstki w uszach.
Na dzień dzisiejszy już nikogo (no prawie) nie dziwi widok kolczyka w policzku, między oczami, na karku, pomiędzy piersiami czy na biodrze, ba ostatnio oglądałam program, w którym wspomnieli, że coraz więcej ludzie przekłuwa sobie miejsca intymne, brrr. 
Nie ozdabiają się już same kobiety, ale i mężczyźni. Jedni ozdobią ciało pojedynczym, dodatkowym kolczykiem, inni ozdabiają dużą część swojego ciała.

Mam do Was 2 pytania związanych z tymże tematem:
1) czy posiadacie jakiś dodatkowy kolczyk/-i na ciele? jeśli tak to w jakim miejscu.
2) to ważniejsze - gdzie dla Was kończy się granica przyzwoitości a zaczyna głupota?

Sama od 4 lat mam nostril (klik), czyli ten standardowy kolczyk w nosie. "Chorowałam" na niego przez ok 3 lata, więc wiedziałam, że nie jest to mój chwilowy wybryk. Jestem straszną panikarą, więc przekłucie mojego nosa było dla mnie ogromnym wyzwaniem, ale poniekąd spełniałam swoje marzenie, więc musiałam wytrwać. :)
Kiedyś pewnie go wyjmę, nie będę 50letnią babcią ze świecidełkiem w nosie, ale póki co o tym nie myślę. :)

zdjęcia pochodzą z grafiki google.

22 komentarze:

  1. JA tam do kolczyków nie nie mam :D
    Oczywiście ja osobiście nie zrobiłabym sobie ich w pewnych miejscach np w miejscu intymnym :P
    Jak na razie mam w uszach i wystarczy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podobają mi się kolczyki na twarzy, obojętnie w jakim dokładnie miejscu ;) A gdzie moim zdaniem przekracza się granicę? Na pewno jak kolczyków robi się za dużo i zaczyna to dziwacznie wyglądać , oraz w takich miejscach jak genitalia - np. kolczyk w łechtaczce :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnie zdjęcie-tragedia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę, że pojedyncze kolczyki w ciele są ok. Te w policzkach, łukach brwiowych, biodrach, nosach nie zrażają mnie, ale jak ktoś ma ich miliony na ciele to to już mi się nie podoba. Czasami ludzie nie wiedzą, gdzie leży granica między ozdobą, a byciem ludzkim magnesem :) Sama też "choruję"(jak to wyraziłaś) na kolczyka w nosie i kliku innych miejscach. Nie do pomyślenia jest dla mnie również to, że ludzie robią sobie kolczyki żeby się pochwalić innym. Moja siostra ostatnio robiła sobie kolczyka pod językiem, ma kolczyk, ale dostępny tylko dla niej :) Zresztą to jest ta sama sytuacja jak z tatuażami, powinno się je robić dla siebie i jakaś idea powinna za tym iść. Ale się rozpisałam :) Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam tylko uszy przebite i w ten najdawniejszy sposób ;) na tę chwilę nie ciągnie mnie do czegoś innego ;)
    już jesteś u mnie w blogrollu (a propos rozdania), jakoś musiałam to przeoczyć, przepraszam bardzo i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. marzy mi się w języku i po 8nastce chcę zrobić sobie kolczyka :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam w nosie standardowy oraz coś takiego http://images26.fotosik.pl/192/8e327dbb0da68f8fmed.jpg, w górnej i dolnej wardze, w uszach wiele dziurek, coś takiego http://www.tattooart.pl/sites/default/files/articles/smiley.jpg oraz http://www.tattooart.pl/sites/default/files/articles/Frowney.jpg . Obecnie mam kolczyk pod językiem coś takiego http://3.bp.blogspot.com/-AeJezB20aag/T7zowtwRTFI/AAAAAAAAAv0/7707ccVcOa8/s1600/Kolczyk.jpg w pępku, chrząstce, 2 kolczyki w lewym uchu, jeden w prawym :) Myślę nad paroma innymi.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam dużo kolczyków w uszach, bo aż, a dla mnie tylko 16 i kolczyk w wędzidełku, raczej w takich miejscach jak policzki mnie nie kręcą, ani w miejscach intymnych...

    OdpowiedzUsuń
  9. aż mnie boli jak patrzę w jakich miejscach się ludzie kolczykują..
    na powiece, brr

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam tylko u uszach:)
    Chciałam mieć w nosie, ale jakoś nie zrobiłam i nawet się cieszę. Ale planuje nowe w uszach, ale nie wiem kiedy bo nie mam weny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się ogromnie podoba na karku, ale zdrowe zmysły i trzeźwe myślenie mnie skutecznie od tego odciągają, a to migracje, a to niewygoda przez włosy, masa problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś byłam bardzo tą tematyką zainteresowana i miałam kolczyka w biodrze przez jakiś czas. Aktualnie bym tego nie zrobiła i nie wiem nawet czemu to zrobiłam kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przeszkadza mi jak ktoś ma, skoro tego chce OK:)
    Jednak patrzę na to w ten sposób, jaki zawód się wykonuje, bądź w przyszłości będzie. I co wtedy? Gdy młoda dziewczyna robi sobie takie... no cóż pozostają ślady.
    Trzeba to dobrze zaplanować, a jeśli pasuje to czemu nie.
    Jak kto woli:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam dodatkowy kolczyk w chrząstce. Kiedyś chciałam w nosie, ale jednak się na niego nie zdecyduję :). Jedynie podobają mi się kolczyki w uszach (nie tylko w płatku) i nosie. Jak dla mnie przesadą jest piercing na ciele (oprócz w pępku). Te powyżej mnie po prostu obrzydzają.

    OdpowiedzUsuń
  15. No tak... ja kiedyś chciałam sobie zrobić kolczyka w języku, ale gdy byłam z przyjaciółką u kosmetyczki żadna z nas nie chciała być tą pierwszą... ale kiedyś pewnie TO zrobię;) może na przyszłe wakacje:) Bo od września do pracy, nowej...
    Myślę, że każdy sam powinien decydować - ja nigdy nie krytykuję, raczej patrzę z perspektywy wspomnianej wcześniej pracy i chodzi o kontakt z innymi. Masz rację - można ukryć to i owo:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie ogólnie kolczyki w dziwnych miejsach bardzo zrażają i wyglądają według mnie nieestetycznie - zwłaszcza jak się je zdejmie i widać dziury, a im więcej tym efekt straszniejszy...
    W uszach rozumiem i bardzo mi się podoba, ale jedna dziurka, w łuku brwiowym czy w nosie jeszcze jest dla mnie w porządku, bo wygląda ozdobnie, ale w innych miejscach jak plecy czy usta, język jest dla mnie to bardzo niesmaczne. :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam tylko dodatkowe dziurki w uszach, w sumie 4 w lewym uchu i jedną w prawym. Kiedyś strasznie chciałam mieć kolczyk w nosie, ale nie zdecydowałam się. Generalnie, jak ktoś lubi to niech się przekłuwa gdzie chce i robi co mu się żywnie podoba ze swoim ciałem, choć osobiście uważam, że o ile kolczyk w nosie, brwi czy na języku jeszcze przejdzie, o tyle przekłuwanie innych części ciała jest niepraktyczne, głupie, może się wiązać z poważanymi komplikacjami, zakażeniem, a nawet czymś gorszym. Jakby natura chciała byśmy mieli te dodatkowe dziury, to sama by nam je zrobiła. Uważam też, że nie powinno się przekłuwać uszu małym dzieciom. Jak córka dorośnie niech sama zdecyduje czy chce mieć kolczyki czy nie.
    I jeszcze jedna rzecz - młodzi ludzie często kłują się w różnych dziwnych miejscach (mam na myśli przede wszystkim twarz), a nikt nie wie gdzie nas życie zaprowadzi. Przeciętny pracodawca, o ile nie zostaniesz gwiazdą rocka, charakterystycznym aktorem, ewentualnie kreatorem mody lub fotografem, niekoniecznie chce zatrudniać pracownika który na twarzy ma pół kilo złomu. Warto przemyśleć takie posunięcia jak kolczykowanie czy tatuaże w bardzo widocznych miejscach pod kątem przyszłej kariery zawodowej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. zostałaś przeze mnie ob tagowana miłej zabawy

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam 8 dziurek w uszach i noszę kolczyk w pępku. Miałam także w języku, ale uznałam że go wyjmę i nie żałuję. Piercing jest fajny, ale bez przesady. (tj w miejscach intymnych, bleee)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam kolczyk w karku. Otrzymalam kilkanascie komplementow - ze ladnie, delikatnie zdobi kark itp. Mnie sie bardzo podoba. Jednak zdazaja sie tez ludzie (czesto w kolejkach do kas w sklepach:)) ktorzy potrafia glosno i czasem niemilo takie cos skomentowac... coz. Co do niewygody - nie odnotowalam jakichs strasznych uciazliwosci - nosze wlosy za obojczyki mniej wiecej i z nimi nie ma problemu, jedynie lancuszek czasem sie zaplacze, jest b. cienki. Ciekawsza rzecza, ktora uslyszalam odnosnie kolczyka - "czy to nadajnik kosmitow?":D

    Bardzo podobaja mi sie kolczyki w nietypowych miejscach: plecy, przedramiona itp., jednak nie zdecydowalabym sie na nie, bo utrudnialyby mi pewnie zycie, takze w moim przypadku decyduja raczej kwestie praktyczne:) Nie mowiac juz o kolczykach w miejscach intymnych - dla mnie to przesada, ale kazdy ma wolna wole i robi co chce.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie pojedyncze, jakieś delikatne kolczyki są do zniesienia i mi to nie przeszkadza. Ale niektórzy strasznie się oszpecają co wywołuje u mnie po prostu obrzydzenie :)

    OdpowiedzUsuń