1 maja 2012

żółciak i zdjęcia.

To prawdopodobnie ostatnia lub przedostatnia notka dzisiaj.  obiecuję będzie krótko! 

Ostatnio zakupiłam żółty lakier z Corala i czekałam na piękna pogodę by go umieścić na moich pazurach.
pogody się doczekałam natomiast mi połamały się 2 pazury na lewej ręce! 

Kolor jest śliczny, ALE nie wiem czy to wina źle wyschniętej odżywki czy jak, porobiły mi się bąbelki.

 i zapomniałam Wam się pochwalić, że miałam piękny zielony lakier!
tsaaa, zachciało mi się stukać lakierem o lakier i Celia przeżyła bez ryski, lakier VOLARE rozprysł się na całą kuchnię i na moją koszulkę...
no cóż zmywacz do paznokci poszedł niemalże cały na zmycie zieloniaka z płytek, krzesła i lodówki. Koszulka hmm... niech będzie w ciapkę!


I kilka zdjęć z wieczornego obijania się z TŻem nad rzeką. :)

 a teraz się pomału zbieram bo zaraz TŻ przyjedzie i znów przespacerujemy się nad wodę. :)
miłego popołudnia. :*

15 komentarzy:

  1. Piękne masz paznokcie :)
    Ale to pierwsze zdjęcie z nad rzeki... cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny żółciak, a paznokcie masz ŚWIETNE! :o
    i ten zachód słońca.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To są Twoje pazurki ? ; o

    A ten zielony lakier na bluzce nawet ładnie wygląda ^^


    Heniu. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, moje pazurki. :)
      nic tylko porobić ciapki z innych kolorów i wio na miasto, prawda? ;D

      Usuń
  4. no to żeś koszulkę załatwiła :P ja tylko raz rozlałam lakier, niestety był fioletowy i niestety rozlałam go na beżowy dywan xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Ci z tą bluzką!
    Paznokcie super! :)
    ładne zdjęcia robisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no właśnie jakimś cudem większość lakieru dało się zmyć :D ale trochę zmywaczy poszło :| dywan miał jeszcze przygodę z gorącym garnkiem z woskiem (wróżby andrzejkowe... ;] ) - postawiłam garnek na dywanie i wypaliłam ciemny okrąg :D

    OdpowiedzUsuń
  8. kolor ma ładny szkoda, że takie bąbelki się tworzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, że bąbelki to moja wina i złe nałożenie odzywki! :)

      Usuń
  9. zrobię recenzję l'biotici jak skończę kuracje ;) narazie nic nie widzę.. Stosuję tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bąble robiæ się gdy nałożymy zbyt grubą warstwė lakieru.
    Uwielbiam żółte lakiery. Maluję na nim często smiley face czarnym linerem :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny ten lakier. Bąbelki chyba przez to, że odżywka nie do końca wyschła, dziś mi się zrobiło to samo ;/

    OdpowiedzUsuń