25 maja 2012

Golden Rose, nr. 269

Poprosiłam dziś mojego chłopaka, aby pomógł mi w moim odwyku od lakierów. Mam ich sporo, kupuje non stop nowe, a niektóre miałam na paznokciach dopiero raz, dwa razy. Wydawało mi się, że zrozumiał. :)
Weszliśmy do Wispola i po 5 minutach wyszłam z:

Oczywiście kupił mi go mój chłopak, jakże cudownie mi pomagający wytrwać w moim postanowieniu! 
I tak o mały włosy, a wyszłabym z dwoma nowymi mazidłami do pazurków! :D

Kolor jest to ni to pomarańcz ni to róż. Ale jest piękny.


Udanego piątkowego popołudnia życzę. :*

6 komentarzy:

  1. mój pierwszy lakier z golden rose był właśnie w tym kolorze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolorek! :) Twój chłopak widzę, że Ci bardzo pomaga ;p

    OdpowiedzUsuń