12 marca 2012

TAG - 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć.

Swego czasu zostałam otagowana przez liliowy zakątek. ale zupełnie o tym zapomniałam.

Zasady:
-napisz, kto cię otagował i zamieść zasady;
-zamieść baner TAG'u i opisz 5 rzeczy z działu kosmetyki ( akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena ), które Twoim zdaniem są całkowicie zbędne, bo:
  • mają tańsze odpowiedniki 
  • są przereklamowane,
  • amatorkom są niepotrzebne,
  • bo to sposób na niepotrzebne wydatki.

Krótko wyjaśnij swój wybór i zaproś do zabawy inne bloggerki.


1. Drogie lakiery do paznokci.
Uwielbiam lakiery, mam ich masę i niestety sporo zasycha, a ja je miałam np raz czy dwa razy na dłoniach.
Lubię różne kolory, lubię mieć ich sporo pod ręką i nie widzę sensu dać więcej niż 15 zł za kolorowy lakier do paznokci. 


2. Czarna szminka do ust.
Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Ten kolor na ustach wygląda według mnie okropnie.

3. Eyeliner w pisaku firmy CHANEL czy tym podobnych marek.
Jestem wierna 2 eyelinerom, Wibo za 9 zł i GOSH za ok 50 zł.
w życiu nie dałabym ponad 100 zł za zwykły pisak, którego - wydaje mi się - może spokojnie być odpowiednik każdej innej firmy z niższej półki!


 4. Błyszczyki w pudełeczkach.
Okropieństwo dla mnie malować się takim błyszczykiem, np w mieście, gdzie nasze palce mają styczność niekoniecznie z czystymi pomieszczeniami.


5. Cienie do powiek w kolorach niebieski, zielony i cieni do powiek ze sklepów "wszystko za 2,99 "
 Cienie w ww. kolorach nie pasują mi zdecydowanie. a cieni z tych tanich sklepów po prostu bałabym się użyć. 




Taguję wszystkie osoby, które jeszcze nie brały udziału w tej zabawie. :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz