29 marca 2012

Krem na dzień - alterra - recenzja

tak jak obiecałam wieczorem ( przyznaję, że dość późnym, ale czas czas czasu brak!) recenzja

Alterry, Krem brzoskwiniowy na dzień do cery mieszanej i normalnej.

 Tonujący krem na dzień z wartościowym olejem z pestek brzoskwini oraz odświeżającym ekstraktem z arbuza nadaje cerze lekkiego kolorytu posiadając dodatkowo właściwości matujące. Dzięki starannie opracowanej kompozycji roślinnych substancji aktywnych krem pielęgnuje skórę. Zestaw pigmentów identycznych z naturalnymi nadaje skórze delikatny koloryt i pozwala pokryć jej niedoskonałości. Wartościowe połączenie oliwy z oliwek (z kontrolowanej biologicznie uprawy), oleju z jojoby z woskiem pszczelim nadaje skórze sprężystości. Roślinna gliceryna dostarcza jej dobroczynnego nawilżenia. Delikatny, owocowy zapach zapewnia uczucie przyjemnej pielęgnacji.
Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących,
- bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych,
- tam, gdzie to tylko możliwe, zastosowane składniki roślinne pochodzą z kontrolowanych biologicznie upraw i dziko rosnących zbiorów,
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.
Skład: Aqua, Alcohol, Glycerin, Talc, Elaeis Guineensis Oil*, CI 77891, Sesamum Indicum Seed Oil*, Cetearyl Alcohol, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Magnesium Aluminium Silicate, Prunus Persica Kernel Oil, Lysolecithin, Olea Europaea Fruit Oil*, Tapioca Starch, Parfum**, CI 77492, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Xanthan Gum, Sodium Citrate, Citric Acid, Limonene**, Cera Alba, CI 77491, CI 77499, Tocopherol, Linalool*, Helianthus Annus Seed Oil, Geraniol**, Citrullus Lanatus Fruit Extract
* z kontrolowanej biologicznie uprawy.
** z naturalnych olejków.
informacje wzięte z : www.wizaz.pl/kosmetyki


Kolor:
Kolor jest bardzo ciemny i aż się zdziwiłam jak otworzyłam krem, ale o dziwo bardzo dobrze stapia się z cerą ( bladzioszkiem nie jestem). Nie tworzy efektu maski - no chyba, że bardzo się postaramy i nie wyjedziemy delikatnie poza rysy twarzy... Wpada odcieniem w pomarańczę i wydaje mi się, że akuratnie u tych bladziutkich kobiet będzie wyglądał na twarzy pomarańczowo...
Ocena: 5/5
Zapach:
Tak jak pisałam przy pomadce okropnie zwracam uwagę na zapachy! Jak pierwszy raz otworzyłam ten krem to aż mnie odrzuciło! Poczułam okropną woń spirytusu -.- i nic innego.Jest przerażająco ostry. Po chwili wąchałam znowu, zapach był ten sama. Po nałożeniu go na twarz zapach czuć nadal! Dopiero po chwili staje się neutralny.
ocena: 0/5

Konsystencja:
Jest gęsta. Mi osobiście rozprowadza się krem na początku bardzo dobrze, ale po paru sekundach jest to koszmar. Na twarzy robi się taka "ciężka". No i do tego na mnie sie bardzo roluje (dodam, że kilka minut wcześniej nakładam bambino).
ocena: 1/5

Jak długo trzyma się na twarzy?
Nie mam pojęcia, bo ja od razu nakładałam na niego Podkład Max Factor Lasting Performance (klik)
ocena: brak

Jaki efekt daje na twarzy?
Jest to krem tonujący, więc niedoskonałości nie pokrywa za nic w świecie. Buzia po nim jest bardzo gładka i świeża. Wiem, że wiele osób po pewnym czasie się po nim świeciło i trzeba było przypudrować noski.
Ocena: 3+/5
Opakowanie:
Zwyczajne, małe, jak opakowanie kremu, przyjemna dla oka szata graficzna.
ocena: 5/5

Co więcej?
 nie zauważyłam wysuszenia twarzy.
wydaje się być wydajny.
pojemność to 50 ml.
krem jest dostępny w każdym rossmannie w cenie ok 10 zł.

Podsumowując drugi raz kremu nie kupię. Chyba, że naprawdę nastanie dzień, że mnie jakoś do siebie przekona ( np lato - dzień bez makijażu z samym kremem) no zobaczymy. Jeśli zmienię zdanie na pewno Was o tym powiadomię. :)
Nie odradzam go jakoś szczególnie bo może Wam się spodoba! 

krem jest szczelnie zamknięty, więc nie ma obawy, 
że ktoś go wcześniej testował ( i do tego jest w pudełku )
taka ilość spokojnie wystarczy na rozprowadzenie kremu
na całej twarzy.


Planujecie zakup tego kremu? :)


Kolorowych snów.

28 marca 2012

Alterra - pomadka.

jednak dzisiaj słów kilka o pomadce alterry.

Alterra to marka naturalnych kosmetyków, której dystrybutorem jest Rossmann. Sztyft Alterra pielęgnuje usta dzięki cudownym składnikom zawartym w formule, znajdziemy tu olej rycynowy, kokosowy, jojoba, słonecznikowy, wosk pszczeli, wosk candelilla, oliwe z oliwek, olejek z marchwi oraz wit. A i E. Pomadka nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera również silikonu, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Surowce roślinne pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych i dzikich zbiorów. Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.
Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Sativa roqt Extract, Beta-Carotene, Tocopherol
* z certyfikowanych upraw ekologicznych
informacje z www.wizaz.pl/kosmetyki/

Nawilżenie:
Jeśli chodzi o nawilżenie ust to pomadka spisuje się bardzo dobrze, nawilża jak trzeba. aczkolwiek trzeba uważać, gdyż zauważyłam, że na bardzo spierzchniętych ustach jak wsiąknie to jest widoczna biała "maź"
wtedy wystarczy ją zetrzeć i na nowo posmarować. usta po poprzednim razie będą na tyle nawilżone, że prawdopodobnie nie będzie już potrzeby powtarzać tej czynności. :) 
ocena: 5/5
Zapach:
Jestem osobą, która okropnie zwraca uwagę na wszelakie zapachy, no, a jeśli mowa tu o czymś co mam mieć "pod nosem" to chyba wiadome, że pachnieć musi co najmniej ładnie lub wcale!
Niestety pomadka podobno coś ma wspólnego z rumiankiem, natomiast ja go za nic w świecie nie czuj choć obwąchiwałam ją wielokrotnie!Zapachu przy pierwszym użyciu wcale nie czułam. No, ale niestety przy kolejnych i owszem... Jak dla mnie jej zapach jest czysto chemiczny, sztuczny, nieprzyjemny. I zarówno czuję to gdy ją wącham jak i wtedy gdy nałożę ją na usta. Ale na szczęście nos szybko się przyzwyczaja do tego zapachu i już jej nie czuję.
ocena: 0/5

Konsystencja:
Jak dla mnie jest w porządku, jest bardziej twarda niż miękka, aczkolwiek cegła to to nie jest! :)
ocena: 5/5

Jak długo trzyma się na ustach?
Jak u mnie długo. Nie powiem jak to wygląda czasowo, ale na pewno nie jest to pomadka, która bardzo szybko się wchłania bądź taka, którą ze smakiem(!) zlizujemy! :)
ocena: 5/5

Opakowanie:
Typowy sztyft, bardzo trwałe. Nie rozpada sie przy pierwszym upadku, nie otwiera się ot tak przypadkiem w torebce. Jest poręczne.
ocena: 5/5


Co więcej?
pomadka się nie klei.
nie wysusza nam ust.
jest bezbarwna, zostawia leciutki połysk.
dostępna w każdym rossmannie bodajże w cenie ok 6 zł

Ogólnie pomadkę oceniam na piątkę, pomimo jej zapachu spełnia najważniejszą właściwość - nawilża!




Używacie jej?
Jesteście zadowolone?

: )

dzień dobry. ;)

rano było tak słonecznie, a teraz patrzę za okno i nawet nie chce mi się wychodzić z domu.
a do tego mam ćwiczenia z mało przyjemnego przedmiotu z mało miłym panem. :x

no, ale cóż...
ja się wybieram, a moja kicia poszła w kimono. niektórym to się powodzi! :D

przedstawiam Wam III fazy ululania mojej kici! 

dziś po południu postaram się dodać recenzję kremu brązującego z alterry.
pozdrawiam Was ciepło.
 Sylwia :-)

25 marca 2012

' I że Cię nie opuszczę.'

Wczoraj z chłopakiem byliśmy w kinie na filmie ' I że Cię nie opuszczę. '
i no cóż mogę powiedzieć ... wzruszył mnie.

pokrótce dla przypomnienia:

 On kocha, lubi, a ona ... zapomina. Młode małżeństwo bierze udział w zdarzeniu, które na zawsze odmieni ich życie. W jego wyniku śliczna Paige traci pamięć, a mąż staje się dla niej obcym mężczyzną. Leo musi sprawić, by żona po raz drugi zakochała się w nim bez pamięci. Czeka ich druga pierwsza randka i drugi pierwszy pocałunek, więc nie obędzie się bez śmiechu i wzruszeń. Czy przysięga "i że cię nie opuszczę" odzyska swoją moc?

Główni bohaterowie to:
Paige - w tej roli Rachel McAdams oraz Leo - czyli Channing Tatum
 
zdjęcia zapożyczone ze strony www.filmweb.pl.

Wiem, że film (jak każdy!) ma sporo zwolenników, przeciwników i neutralnych widzów.
Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy.
Na pewno kiedyś do niego powrócę i oglądnę go raz jeszcze, zapewne znów z łzami w oczach.


a Wy oglądałyście ten film?
Podobał Wam się czy wręcz przeciwnie?
Wzruszyłyście się?

23 marca 2012

spacer.

dziś pogoda była niesamowita!
przed południem pojechałam na ćwiczenia z bezpieczeństwa społecznego a tu miła niespodzianka - ćwiczeń nie było , był wykład prowadzony przez ministra sprawiedliwości. (otóż podziwiam go za opanowanie kiedy inni na niego słownie "napadali") ^^

a wieczorkiem wybrałam się z chłopakiem na spacer wzdłuż rzeki.
miło było powspominać co nie co. :)

dłuższą chwilę przyglądaliśmy się parasolce z TŻem wspominając pewien incydent
 a dopiero po chwili zauważyliśmy, że to marzanna! :D

dobranoc. :)


22 marca 2012

Peeling do ciała, żurawina i figa, ALTERRA

testowałam dzisiaj 3 rzeczy:
peeling, szampon i krem brązujący na dzień.
Wypowiem się na temat peelingu!

Według producenta:
Łagodny peeling pod prysznic z wartościowym wyciągiem z figi i nasionami żurawiny, które złuszczają obumarłe komórki naskórka. Zawiera delikatne roślinne substancje myjące. Olejek jojoba nadaje skórze gładkości, a gliceryna długotrwale nawilża. Owocowy, lekki zapach rozpieści każde zmysły. Nie zawiera syntetycznych barwników, substancji konserwujących i zapachowych. Bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych. Produkt wegański. Nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego.

Skład: Aqua, Alcohol, Glycerin Coco Glucoside, Xanthan, Gum, Glyceryl Oleate, Silicia, Sodium Cocoyl Glutamate, Parfum, Vaccinium Macarpon Fruit Extract, Lithospermum Erythrorhizon Root Extract, Tics Carica Fruit Extract Dispodium Cocoyl Glutamate, Linalool, Sodium Citrate, Citric Acid, Limonene, Geraniol


zapach jest po prostu przepiękny! podchodziłam do niego bardzo sceptycznie, bo zapach kremu do rąk bardzo mi nie podpadł i oczywiście z góry wydawało mi się, że wszystko alterrowe takowe będzie.
nic bardziej mylnego. zapach jest niesamowity, owocowy!

konsystencja jest w sam raz, aczkolwiek bardziej rzadka niż gęsta. posiada granulki/pestki granatu. nie jest to peeling - papier ścierny, a złuszcza naskórek bardzo dobrze.
skóra po nim jest niesamowicie gładka! i jest bardzo delikatny - na mojej twarzy nie znalazłam żadnych przebarwień, plamek, krosteczek, suchych miejsc po jego zastosowaniu
na pewno nie polecam go osobom o grubym naskórku, które potrzebują gruboziarnistego peelingu bo wydaje mi się, że na takiej skórze się nie spisze. 

podsumowując peeling spisał się u mnie na 5!

17 marca 2012

Dobry wieczór. :)

Wczoraj wieczorem wchodząc na wizaż zostałam bardzo mile zaskoczona - dostałam wiadomość o tym, że załapałam się do testowania kosmetyków z Alterry. Także dzisiaj pobiegłam do Rossmanna i odebrałam paczuszkę w której znalazłam takie cuda:

1. Krem na dzień brązujący do cery mieszanej i normalnej
2. Rumiankowa pomadka do ust
3. Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych, granat i aloes
4. Peeling do ciała, żurawina i figa

5. Krem do rąk, granat i aloes
6. Maseczka nawilżająca aloes, do skóry suchej i wrażliwej

Słyszałam bardzo dużo o tych kosmetykach i były to w większości pozytywne komentarze. 
Mam nadzieję, że i te cudeńka mnie nie zawiodą.


Zdjęcia z dzisiejszego popołudniowego spaceru :)

16 marca 2012

Piątek, weekendu początek.

Dzień dobry. :)
Jaka u Was dzisiaj pogoda? 
U mnie już wiosna! uwielbiam taka pogodę! Słonecznie od rana, ciepło i na niebie ani jednej chmurki! :)



Wróciłam do Białej Perły.
Na wakacjach wybielałam nią zęby, ale byłam niesystematyczna, a mimo wszystko widziałam efekty.
A z racji, że wiosna to wpadło mi kilka postanowień do główki - m.in. systematyczność w używaniu BP.
Producent zaleca 2x dziennie po 30 minut, natomiast ja będę trzymała dłużej bo ok 40-60 minut.
Poprzednim razem nie zauważyłam jakiś oparzeń czy skutków ubocznych na dziąsłach/zębach, więc zaryzykuję i tym razem. ;)

używałyście BP?
widziałyście efekty?


Zawsze byłam fanką drobniutkich pierścionków, ale ostatniego czasu naszło mnie na coś większego i tym o to sposobem 3 miesiące temu upolowałam ten drobiazg,który co jakiś czas miewam na palcu. 


Miałam zrobić o paznokciach oddzielną notkę, ale nie wiem kiedy będe miała więcej czasu by się rozpisać, więc wspomnę tylko dzisiaj, że poprawę moich paznokci zawdzięczam odżywce Eveline ( wtedy zaczęłam stosować - klik )oraz tabletkom Capivit z biotyną - piękne paznokcie.
Jak to z moją systematycznością bywa raz je biorę raz nie, a pazurki i tak pięknie rosną. :)


Ogarniam biurko, ściągam aplikatory z zębów i maszeruję po wiedzę z komunikacji międzykulturowej. :)
Pozdrawiam. ;)

14 marca 2012

Z O O

dziś niekosmetycznie! :D
no bo tak naprawdę gdzie jak gdzie, ale do zoo to ja mogłabym chodzić bardzo często.
dlatego dziś Wam przedstawię kilka zwierzaków ze spaceru letniego do Gdańskiego zoo. :-)

po kliknięciu na zdjęcie otworzy się ono w większym formacie.
 one, pamiętam, podbiły moje i mojej kuzynki serca <3
 zwróćcie uwagę na tego pierwszego śpiocha i ostatniego ciekawskiego :D

 
Zabraniam - bez mojej zgody - kopiowania zdjęć.

12 marca 2012

TAG - 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć.

Swego czasu zostałam otagowana przez liliowy zakątek. ale zupełnie o tym zapomniałam.

Zasady:
-napisz, kto cię otagował i zamieść zasady;
-zamieść baner TAG'u i opisz 5 rzeczy z działu kosmetyki ( akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena ), które Twoim zdaniem są całkowicie zbędne, bo:
  • mają tańsze odpowiedniki 
  • są przereklamowane,
  • amatorkom są niepotrzebne,
  • bo to sposób na niepotrzebne wydatki.

Krótko wyjaśnij swój wybór i zaproś do zabawy inne bloggerki.


1. Drogie lakiery do paznokci.
Uwielbiam lakiery, mam ich masę i niestety sporo zasycha, a ja je miałam np raz czy dwa razy na dłoniach.
Lubię różne kolory, lubię mieć ich sporo pod ręką i nie widzę sensu dać więcej niż 15 zł za kolorowy lakier do paznokci. 


2. Czarna szminka do ust.
Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Ten kolor na ustach wygląda według mnie okropnie.

3. Eyeliner w pisaku firmy CHANEL czy tym podobnych marek.
Jestem wierna 2 eyelinerom, Wibo za 9 zł i GOSH za ok 50 zł.
w życiu nie dałabym ponad 100 zł za zwykły pisak, którego - wydaje mi się - może spokojnie być odpowiednik każdej innej firmy z niższej półki!


 4. Błyszczyki w pudełeczkach.
Okropieństwo dla mnie malować się takim błyszczykiem, np w mieście, gdzie nasze palce mają styczność niekoniecznie z czystymi pomieszczeniami.


5. Cienie do powiek w kolorach niebieski, zielony i cieni do powiek ze sklepów "wszystko za 2,99 "
 Cienie w ww. kolorach nie pasują mi zdecydowanie. a cieni z tych tanich sklepów po prostu bałabym się użyć. 




Taguję wszystkie osoby, które jeszcze nie brały udziału w tej zabawie. :)
 

lakier INGRID, nr 406

Cześć. :)
Dzisiaj miałam wolne od uczelni i wreszcie cały dzień poleniuchowałam!
Mimo, że rano pobudka, bo musiałam małą do przedszkola odprowadzić to wiosna za oknem sprawiła, że aż chciało się wstawać!


Ostatnio stałam się wielbicielką lakierów INGRID.
Uwielbiam je za kolory, trwałość i cenę!
Póki co nabyłam 2, ale to dopiero początek. :)

Dzisiaj nałożyłam sobie intensywny niebieski, nr 409


Jeszcze tylko doprowadzić skórki do ładu i będzie dobrze! :)


Miłego dnia!