27 lutego 2012

apsik?

czuję, że coś mnie bierze.
coś co nazywa się chorobą.
przemarzłam dzisiaj na dworze i w autobusie.
nie lubię tego.

poprawiam sobie samopoczucie tą przepyszną czekoladką!

26 lutego 2012

Listy do M.


dobry wieczór.
dlaczego weekend tak szybko mija, hm ?

Oglądaliśmy dzisiaj ze skarbem 'Listy do m.'
Z racji, że premiera była 3 miesiące temu to co nieco przypomnę :)


czas trwania:    1 godz. 56 min.
gatunek:    Komedia rom.
premiera:    10 listopada 2011 (Polska) 10 listopada 2011 (Świat) (więcej...)
produkcja:    Polska
reżyseria:    Mitja Okorn
 
 Obsada:

Maciej Stuhr
Roma Gąsiorowska
Paweł Małaszyński
Tomasz Karolak
Piotr Adamczyk
Agnieszka Dygant
Wojciech Malajkat
Agnieszka Wagne
Katarzyna Zielińska
Katarzyna Bujakiewicz
Przez lata kobiety wylewały łzy razem z Bridget Jones, zakochiwały się na zabój w Hugh Grancie i śmiały się, nawet kiedy w perspektywie czterech wesel pojawiał się pogrzeb. Teraz czas na film "Listy do M.", w którym pogubieni życiowo bohaterowie odkryją, że to, co ich spotkało, to właśnie miłość! W jeden, wyjątkowy dzień w roku, pięć kobiet i pięciu mężczyzn przekona się, że przed miłością i świętami nie da się uciec. Paweł Małaszyński, Maciej Stuhr, Piotr Adamczyk, Tomasz Karolak, Roma Gąsiorowska, Agnieszka Dygant i Katarzyna Zielińska pokażą, jak kochać, w najbardziej romantycznym przeboju tego roku.


nie powiem, że typowa polska komedia romantyczna, BO taka nie jest. jest to film, który jednym ludziom się spodoba dla innych będzie dużym kiczem. Ja osobiście zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy!
Nie jest trudno mi dogodzić komediami romantycznymi ( w przeciwieństwie np do horrorów).
Bardzo fajna obsada (na nikim się nie zawiodłam) no i zauroczyłam się rolą Romy Gąsiorowskiej. <3

Oglądałyście? 
Podobało Wam się? 
Polecicie jakąś komedię romantyczną na przyszły weekend? :)

23 lutego 2012

23.02.

znów trochę pogadam, ale potrzeba to potrzeba!

ja się z dniem dzisiejszym (i chyba w sumie nie tylko) załamałam moją uczelnią.
mam dni, że tęsknię za liceum no, ale cóż {nie sądziłam, że kiedykolwiek zatęsknię za murami lo!}

jedynie za czym nie tęsknię a co mam na studiach to:
- codziennie inne zajęcia, nie powtarza mi się plan zajęć - co w liceum było dla mnie jakieś takie monotonne!
- różnorakie godziny zajęć, a nie tylko 8 i 8 i 8! :D
- przedmioty, które mnie interesują, chociaż w ubiegłym semestrze miałam kilka zupełnie zbędnych na moim roku!

ale też "dopaczam" się minusy, minusy i jeszcze raz minusy!


może jest tutaj jakaś wielka fanka kodeksu postępowania administracyjnego ? :D

a dziś na dobranoc konik z Gdańskiego zoo.

22 lutego 2012

:)

Sesja się skończyła, niby mam więcej czasu, ale wciąż mi go brakuje.
I chyba jestem w tyle z zakupami kosmetycznymi.
Na dniach postaram odpowiedzieć na TAG - 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć.

                                                                 Na zdjęciu moja psotnica. :) 

15 lutego 2012

błogie lenistwo.

ja spędzam środowy wieczór?
przed wizażem i z kubkiem mlecznego ryżu. :)


 


co do tego mlecznego ryżu to smaczny, ale pod koniec dziwny w smaku.
na spróbowanie polecam.


14 lutego 2012

14 luty - dzień zakochanych.

a ja lubię walentynki.
od 3 lat je bardzo lubię. :)

a Wam jak minął dzień?
był samotny czy u boku ukochanego?

 

mi wieczór minął niesamowicie miło. :)


8 lutego 2012

bez tytułu.

czołem!
dzisiejsze zdobycze i troszkę gadaniny.

zacznę od tego drugiego, a co!
ten tydzień to był istny meksyk na uczelni! same egzaminy, poprawki i zaliczenia.
chcę już przyszły tydzień, który będzie idealny do odpoczynku!
jutro czekają mnie jeszcze 2 obowiązki na uczelni i w piątek też 2! byle do przodu.

kilka tygodni temu wspominałam o zakupie lakieru z eveline - odzywki diamentowej.
jestem z niej póki co zadwolona, chociaż zadziory robią mi się nadal, ale paznokcie rzeczywiście są twardsze!
recenzje dodam dopiero jak skończę całą buteleczkę, więc jeszcze kilka tygodni. :)

ostatnio w wizażowej skrzynce pocztowej znalazłam wiadomość od redakcji.
jeśli mi się uda będę miała okazję przetestować kosmetyki garniera! :)

koniec.
teraz 3 zdobycze, w tym 2 kosmetyczne. :)

1. kapcie!
jestem zauroczona tego typu misiowatymi kapciami, więc i tych w sklepie postanowiłam nie zostawiać :)
ciepłe, wygodne i miłe! :D
 

2. mleczo oczyszczające - nivea
lubię go! za zapach, konsystencję i pełnienie swojej funkcji.






















3. zmywacz do paznokci, łapnięty na szybko.
mam nadzieję, że nie pogorszy stanu moich paznokci!


dobranoc. :)

2 lutego 2012

Max Factor Lasting Performance

Cześć. :)
ale nudny dzień...
zleciał mi niesamowicie szybko a zaraz nudno! ;o
siedzę od wtorku w domu, nie poszłam dziś na uczelnię bo zapewne i wykładowca by na nią nie doszedł.
a w przyszłym tygodniu mam 'tylko' 6 egzaminów... nie wiem jak ja to ogarnę, ale OK

Dziś mam dla Was krótką recenzję podkładu Max Factor Lasting Performance

Podkład Max Factor Lasting Performance opracowano na bazie innowacyjnej formuły, która sprawia, że podkład trwale utrzymuje się na twarzy w takim stanie, w jakim został nałożony. Można przebierać się, dotykać twarzy i całować, bez konieczności poprawiania makijażu. Lasting Performance nie zostawi śladów na ubraniu i w innych niepożądanych miejscach.

Podkład Max Factor Lasting Performance utrzymuje się nienaruszony przez 8 godzin, lecz z łatwością można go zmyć preparatem do makijażu lub delikatnym mleczkiem kosmetycznym.

Podkład Max Factor Lasting Performance zawiera pudry matujące i pochłaniające tłuszcz. Dzięki nim cera staje się mniej świecąca i nie sprawia wrażenia przetłuszczonej.

Podkład Max Factor Lasting Performance jest hypoalergiczny, a ponieważ nie zatyka porów - nie powoduje powstawania zaskórników.

Podkład Max Factor Lasting Performance polecany jest również do cery wrażliwej.

 Odnosząc się do:
Pierwszego akapitu  - zgodzę się w 90%. Podkład nie pozostawia śladów na ubraniach ani nigdzie indziej, wtapia się super w skórę, ALE nie zgodzę się z tym, że można go dotykać a zostanie nienaruszony. owszem jeśli dotkniemy go pare razy, ale nie non stop. To tylko podkład i te tylko ręce bardzo lubują sobie każdy podkładzik i ścierają go delikatnie!

Drugiego akapitu - Nie powiedziałabym, że 8 godzin. Na mojej twarzy trzyma się ok 4-5 godzin ( bez pudru!) a to i tak jest rekord!

Trzeciego akapitu - Mam cerę wrażliwą, skłonną do wysuszenia w strefie T i okolicach nosa.

Czwartego akapitu - racja! nie zatyka porów!

Piątego akapitu - mam skórę wrażliwą i go spokojnie polecam.

Opakowanie: 6
Zapach: 6 ( no mi sie kojarzy troszkę z orzechami:D)
Konsystencja: 6
Działanie: 6 

Cena to ok 55-60 zł w zależności od drogerii.
na allegro można upolować taniej.

KWC

Ocena ogólna: zasłużone
























































































































































































































Podsumowując:
- jest długotrwały
- skóra po nim jest aksamitnie gładka
- super się rozprowadza
- przyjemna konsystencja
- nie brudzi ubrań
- ładnie stapia się z cerą
- nie ciemnieje
- kryje i matuje
- estetyczne opakowanie
- duża pojemność
- nie drażniący zapach (jak dla mnie ładny!)
- nie uczula
- nie zatyka porów
-duża gama kolorów

krótko mówiąc jest IDEALNY